Jak przekazać w spadku i odziedziczyć przedsiębiorstwo
Warto zawczasu zadbać, by cała firma lub jej fragment związany z udziałem w spółce cywilnej lub jawnej trafił po śmierci osoby robiącej interesy w ręce tego, kto chce i umie prowadzić biznes
Przedsiębiorstwo prowadzone przez jedną osobę lub udziały w spółkach zawsze mogą być przedmiotem dziedziczenia. Dla właściciela problemem bywa jednak decyzja, co zrobić, żeby jego firma, mówiąc potocznie, nie wpadła z czasem w niepowołane ręce. Wielu zastanawia się również, jak przekazać ją z góry upatrzonej osobie. Trudności operacyjne z tym związane biorą się stąd, że dziedziczenie przedsiębiorstw odbywa się w zasadzie wedle ogólnych reguł prawa spadkowego. Ono zaś nie przewiduje spadków działowych, co dawałoby skutek z punktu widzenia spadkodawcy taki: synowi Janowi przeznaczam dom, kochance Annie samochód, a żonie Alicji i córce Wandzie przedsiębiorstwo handlowo-produkcyjne. Są jednak metody pozwalające zmniejszyć tę dolegliwość, jeżeli nie generalnie, to przynajmniej w stosunku do przedsiębiorstw.
Zapis windykacyjny
Deską ratunku dla ludzi biznesu, którzy nie chcą zdać się na dziedziczenie ustawowe, może być przede wszystkim zapis windykacyjny. Pozwala on spowodować, że firma bez względu na wielkość i dziedzinę działalności szybko i z dużym prawdopodobieństwem przejdzie po śmierci spadkodawcy na konkretną osobę. Zapis windykacyjny wymaga wprawdzie sporządzenia testamentu w formie aktu notarialnego i nie pozwala ominąć zachowku, czyli spłaty minimum należności spadkowych na rzecz najbliższej rodziny spadkodawcy, niemniej daje szansę na uniknięcie sporów związanych z podziałem pozostawionego majątku w części objętej takim zapisem. Zapis windykacyjny nie wchodzi bowiem w skład spadku, a tym samym nie ma mowy o tym, że spadkobierca lub spadkobiercy muszą go wykonać. Jedynym problemem może być to, że jeśli przedsiębiorstwo zapisane, powiedzmy, Julianowi N. znajduje się we władaniu Andrzeja K., to ten pierwszy ma wobec drugiego roszczenie o wydanie przedmiotu zapisu, którego własność nabył z chwilą śmierci zapiso- i spadkodawcy. Oznacza to, że zapis windykacyjny ma tę przewagę nad zapisem zwykłym, który wolno umieścić w każdym testamencie, że o ile ta druga, starsza forma wywołuje jedynie roszczenie zapisobiercy w stosunku do spadkobierców o wydanie mu przedmiotu zapisu, to nowsza sprawia, że zapisobierca windykacyjny nabywa bez zbędnych ceregieli przeznaczony mu przedmiot. Trzeba tylko pamiętać, że w wypadku zapisu windykacyjnego nie da się zastrzec warunku ani terminu. Tym samym, nawet gdyby notariusz zamieścił tego rodzaju klauzulę, chociaż w praktyce wydaje się to mało prawdopodobne, a z treści testamentu lub z okoliczności wynikałoby, że bez takiego zastrzeżenia zapis nie zostałby uczyniony, to jego windykacyjna forma byłaby nieważna. Tym samym zapis ów nieważny ze względu na warunek lub termin wywołuje skutki zapisu zwykłego zawierającego takie klauzule. Jedynym wyjątkiem byłaby znów sytuacja, w której co innego wynikałoby z testamentu lub z okoliczności. [Przykład 1]
Bez testamentu
Jeżeli przedsiębiorca (jednoosobowy, wpisany do Centralnej Ewidencji i Informacji Działalności Gospodarczej) lub tylko właściciel udziałów w spółce nie porządzi testamentu, to cały jego majątek dziedziczą najbliżsi na mocy kodeksu cywilnego. Oznacza to, że jeśli nikt spadku nie odrzuci albo nie okaże się niegodny dziedziczenia, to powstanie między spadkobiercami współwłasność ułamkowa. [Przykład 2]
W praktyce dziedziczenie ustawowe może sparaliżować pracę firmy. Zarówno bowiem do podjęcia czynności przekraczających zwykły zarząd (np. gdy pojawi się konieczność sprzedaży budynków magazynowych) konieczne będzie uzyskanie zgody wszystkich współwłaścicieli, jak i do prostych codziennych spraw, takich jak zatrudnienie pracownika, niezbędna jest zgoda większości. Jeżeli więc nie ma testamentu, warto szybko nie tylko uzyskać stwierdzenie nabycia spadku, lecz także dokonać jego podziału. Optymalna może okazać się sytuacja, w której przedsiębiorstwo przypadnie jednemu ze spadkobierców, a reszta zostanie przez niego spłacona.
W spółce cywilnej
Jeżeli w grę wchodzi dziedziczenie nie przedsiębiorstwa prowadzonego jednoosobowo, lecz scheda po wspólniku spółki cywilnej, to trzeba pamiętać, że s.c. jest tylko umową, a nie podmiotem prawa. Dlatego - co do zasady - spadkobiercy nie wchodzą tu w miejsce spadkodawcy. Umowa spółki może jednak stanowić inaczej. Wolno w niej postanowić o wstąpieniu we wszystkie prawa i obowiązki wspólnika nawet wszystkich spadkobierców. Można jednak uzależniać ten rodzaj sukcesji od posiadania przez spadkobiercę określonych cech, np. konkretnego wykształcenia. Gdyby jednak kilku spadkobierców miało zastąpić spadkodawcę w spółce, to powinni oni wybrać spośród siebie osobę, która wykonywałaby na co dzień wszystkie czynności wspólnika. Jeśliby się natomiast okazało, że ci, którzy odziedziczyli udział, nie chcą uczestniczyć w s.c., to wolno im wypowiedzieć umowę spółki w ciągu trzech miesięcy, o ile została ona zawarta na czas nieograniczony. Niewykluczone jest także wypowiedzenie bez zachowania jakiejkolwiek karencji, jeżeli spadkobiercy uczynią to z ważnych powodów (wówczas niezależnie od czasu trwania spółki).
Kiedy więc spadkobiercy do spółki nie wchodzą, należy im się spłata. Wówczas rozliczenie następuje na takich samych zasadach, jak przy wystąpieniu wspólnika. Dostają więc w naturze rzeczy, które spadkodawca wniósł do spółki do używania. W pieniądzu należy im się wartość jego wkładu oznaczona w umowie spółki, a w braku oznaczenia - wartość, którą wkład ten miał w chwili wniesienia. Nie dostają tylko odpowiednika pieniężnego wkładu polegającego na świadczeniu usług. Powinni jednak uzyskać kwotę równą części wartości wspólnego majątku pozostałego po odliczeniu wartości wkładów wszystkich wspólników, jaka odpowiada stosunkowi, w którym zmarły wspólnik uczestniczył w zyskach spółki.
W spółce jawnej
Regułą jest, że prawo bycia wspólnikiem w spółce osobowej ma charakter osobisty, a jego ewentualne przeniesienie następuje w drodze cesji. Niemniej wkłady do spółki i roszczenie o wypłatę zysku podlegają ogólnym zasadom dziedziczenia. Może się to więc wiązać albo z wstąpieniem do spółki, albo z wypłatą aktywów przypadających na spadkobiercę (tak jakby występował on ze spółki).
Trzeba także pamiętać, że śmierć jednego ze wspólników spółki jawnej może być przesłanką jej rozwiązania i likwidacji majątku. Jeśli jednak umowa spółki stanowi inaczej lub pozostali wspólnicy postanowią w uchwale o dalszym istnieniu spółki, to można uniknąć jej rozwiązania. Decyzja wspólników musi być jednak bezzwłoczna.
Zasadą jest, że spadkobiercy wspólnika nie wchodzą do spółki. Inaczej może jednak stanowić umowa spółki. Wówczas ogół praw i obowiązków przechodzi na wszystkich spadkobierców ustawowych lub testamentowych. Wtedy spadkobiercy muszą wybrać ze swojego grona jedną osobę, która będzie reprezentować pozostałych, wykonując uprawnienia członkowskie. Po to jednak, by wszystko to było możliwe, konieczne jest przeprowadzenie przed sądem postępowania o stwierdzenie nabycia spadku lub sporządzenie protokołu poświadczenia dziedziczenia przed notariuszem. Tylko wtedy bowiem spadkobierca upoważniony może samodzielnie domagać się wpisu spadkobierców do rejestru przedsiębiorców w Krajowym Rejestrze Sądowym.
Jeżeli umowa spółki nie przewiduje wstąpienia spadkobierców w miejsce spadkodawcy, co zresztą dzieje się najczęściej, wartość udziałów zmarłego wspólnika wydawana jest osobom powołanym do spadku. W takiej sytuacji wartość udziału kapitałowego spadkodawcy oznacza się na podstawie osobnego bilansu, uwzględniającego wartość zbywczą majątku spółki. Dniem bilansowym jest data otwarcia spadku.
Udział kapitałowy wypłacany jest w pieniądzu. Rzeczy wniesione do spółki tylko do używania zwraca się spadkobiercom w naturze. Trzeba jednak pamiętać, że kiedy udział kapitałowy spadkobiercy wspólnika wykazuje przy rozliczeniu wartość ujemną, to jest on obowiązany wyrównać spółce przypadającą nań brakującą kwotę. Równie ważne jest, że spadkobiercy ponoszą pełną, osobistą, subsydiarno-solidarną odpowiedzialność za zobowiązania spółki. Chodzi również o powstałe przed ich wstąpieniem w prawa spadkodawcy. [Przykład 3]
PRZYKŁADY
1 Czy spadkodawca może przekazać firmę w testamentowym zapisie zwykłym
Przedsiębiorcy wolno uczynić w odręcznym testamencie zapis, którego przedmiotem będzie jego przedsiębiorstwo. Może dokonać takiego rozporządzenia na rzecz dowolnej osoby, więc także córki. Tyle że zapisobierca nie stanie się po otwarciu spadku automatycznie przedsiębiorcą. Będzie mógł jedynie dochodzić od spadkobierców wykonania zapisu, który jest tylko długiem spadkowym. Trzeba przy tym pamiętać, że odpowiedzialność spadkobierców wobec zapisobiercy ograniczona jest do wartości stanu czynnego spadku. Jeżeli więc reszta schedy - np. dom - obciążona jest długami tak bardzo, że po to, żeby je pokryć, trzeba by było spieniężyć również przedsiębiorstwo, to zapis może pozostać niewykonany. Dlatego lepszą metodą jest przeznaczenie córce przedsiębiorstwa w zapisie windykacyjnym. Ten musi być jednak zawarty w testamencie sporządzonym przed notariuszem.
2 Kiedy dziedziczącym opłaca się przejąć spadek, a kiedy lepiej jest go odrzucić w całości
To, czy warto przyjąć, czy odrzucić spadek, trzeba po prostu policzyć. Ważne jest, że oświadczenie o przyjęciu lub o odrzuceniu spadku może być złożone w ciągu sześciu miesięcy od daty, w której spadkobierca dowiedział się o tytule swego powołania. Brak oświadczenia w tym terminie jest jednoznaczny z prostym przyjęciem spadku. Wówczas spadkobierca odpowiada całym swoim majątkiem za długi spadkowe. Jeżeli więc dziedziczone przedsiębiorstwo jest zadłużone do kwoty przekraczającej jego wartość, to lepiej jest spadek lub zapis odrzucić. Nie można jednak odrzucić spadku tylko częściowo, np. w stosunku do przedsiębiorstwa, a jednocześnie odziedziczyć, powiedzmy, dom i samochód.
3 Kto będzie musiał spłacać firmowe długi po śmierci właściciela przedsiębiorstwa
Jeżeli prowadzone jednoosobowo przedsiębiorstwo zostaje przekazane w testamencie, długi dziedziczą tylko ci, którzy zostali powołani do spadku. Gdyby jednak osoby te odrzuciły spadek lub gdyby przedsiębiorca nie pozostawił testamentu, to oprócz małżonka firmę z długami mogą otrzymać jego dzieci. Jeśli natomiast i one nie żyją, to długi dziedziczą wnuki. W przypadku gdy przedsiębiorca nie ma dzieci ani wnuków, zobowiązania dziedziczą jego rodzice. Kiedy ci także nie żyją, przedsiębiorstwo wraz z długami przechodzi na dalszą rodzinę i krewnych.
Małżonkowie, jeżeli nie podpisali przed ślubem intercyzy, dziedziczą firmowe długi bez względu na to, czy prowadzili przedsiębiorstwo wraz z nieżyjącym mężem lub żoną, czy nie. Wierzyciele czerpią bowiem z ich wspólnego majątku, o ile łączyła ich małżeńska wspólność majątkowa. Również jeśli mąż i żona współpracowali w spółce cywilnej, to niezależnie od tego, które z nich zaciągnęło zobowiązania, i mąż, i żona odpowiadają za firmowe długi również po śmierci jednego z nich całym majątkiem osobistym.
W wypadku zapisu windykacyjnego nie można zastrzec warunku ani terminu
Dobromiła Niedzielska-Jakubczyk
dobromila.niedzielska@infor.pl
Podstawa prawna
Art. 922 - 1057 i art. 872 - 875 ustawy z 23 kwietnia 1964 r. - Kodeks cywilny (Dz.U. nr 16, poz. 93 ze zm.). Art. 22 i nast. ustawy z 15 września 2000 r. - Kodeks spółek handlowych (Dz.U. nr 94, poz. 1037 ze zm.).
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu