Wynagrodzenie ryczałtowe nie zawsze korzystne dla inwestora
Budowa nie może być realizowana, bo wykonawca zszedł z placu, ale nadzór inwestorski wciąż pozostaje w stanie gotowości. Należy mu się za to wynagrodzenie – uznały sądy obydwu instancji.
Inwestycja polegała na rozbudowie drogi wojewódzkiej i w związku z nią udzielono dwóch odrębnych zamówień publicznych – jednego na roboty budowlane i drugiego na pełnienie usługi nadzoru. Drugi z kontraktów był oczywiście powiązany z pierwszym, niemniej chodziło o odrębną umowę, w której wyznaczono konkretne zadania i określono czas jej trwania. Co istotne dla tej sprawy, ustalono w nim również wynagrodzenie ryczałtowe. W założeniu miało ono chronić zamawiającego, na wypadek gdyby umowę trzeba było wydłużyć lub też zmieniłby się zakres prac.
Problem polegał na tym, że firma budowlana zeszła z placu i odstąpiła od umowy po wykonaniu ok. 30 proc. robót. Kolejne miesiące nic się na budowie nie działo. Firma zajmująca się nadzorem cały czas pozostawała jednak do dyspozycji zamawiającego, przedstawiała odpowiedzi na jego pytania i udzielała wyjaśnień.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.