Duża kara nawet jeśli szkoda mała
Wysokość kary umownej wynika z kontraktu i nie jest zależna od faktycznie poniesionej przez kontrahenta szkody. Dysproporcja pomiędzy tymi kwotami, nawet znaczna, nie powoduje konieczności miarkowania kary umownej – stwierdził Sąd Najwyższy.
Irena C. prowadziła firmę dostarczającą do sieci supermarketów P. różne towary, przede wszystkim znicze. Obie strony łączyła umowa o współpracy, której postanowienia przewidywały – w przypadku naruszenia postanowień tegoż kontraktu – obowiązek zapłaty kary umownej w kwocie 1 mln zł.
Po pewnym czasie pojawiły się komplikacje – firma pani C. miała opóźnienia w dostawach zniczy, niekiedy przywożono ich za mało, były też problemy z jakością towarów. Gdy wreszcie krótko przed dniem Wszystkich Świętych doszło do poważnych uchybień w realizacji zamówień (lampki nie dojechały na czas, a jeżeli już je dostarczono, było ich znów mniej, a często były inne niż te określone w specyfikacji zamówienia), właściciel sieci sklepów nałożył na firmę pani C. ustaloną w umowie karę miliona złotych.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.