Dziennik Gazeta Prawana logo

Ryczałt nie tłumaczy przerzucania całego ryzyka na firmę

4 września 2019

Inwestor zapewniał, że na czas budowy będzie można zamknąć drogę dla ruchu? Jeśli okazuje się, że jest to niemożliwe i trzeba zapewnić alternatywną komunikację, to wykonawcy należy się dodatkowe wynagrodzenie. I bez znaczenia jest to, że umowa miała charakter ryczałtowy – uznał Sąd Apelacyjny w Warszawie.

Ten wyrok kończy ciągnący się od lat spór dotyczący budowy wiaduktu przy ul. Andersa w Warszawie. To droga łącząca Żoliborz ze Śródmieściem, dlatego pełni istotną funkcję komunikacyjną. Mimo tego, a tak przynajmniej twierdził przed sądem wykonawca, inwestor w specyfikacji przetargowej założył, że droga ta, łącznie z torowiskiem tramwajowym, będzie mogła zostać czasowo całkowicie zamknięta. Podczas realizacji prac okazało się, że to nie wchodzi w grę i ruch tramwajowy musi zostać utrzymany, choćby na jednym torze. W efekcie wykonawca musiał zorganizować tor mijankowy i później go rozebrać. Jego zdaniem prace te nie wchodziły w zakres robót wynikający ze specyfikacji i dlatego należy się za nie dodatkowe wynagrodzenie. Wyliczył je na kwotę ok. 761 tys. zł. Cały kontrakt opiewał na ok. 65 mln zł.

Inwestor, czyli Zarząd Miejskich Inwestycji Drogowych w Warszawie, utrzymywał, że z dokumentacji przetargowej nie wynikała możliwość całkowitego zamknięcia ruchu tramwajowego. Jego zdaniem wykonawca powinien przed złożeniem ofert sprawdzić w innych instytucjach miejskich (w tym odpowiedzialnych za transport zbiorowy), czy będzie możliwość czasowego zamknięcia ruchu tramwajowego. Poza tym umowa przewidywała wynagrodzenie ryczałtowe, a więc obejmujące całość prac.

Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.