Pracownik musi udowodnić okoliczności, na które powołuje się w postępowaniu sądowym
Obecnie we wszystkich sprawach z zakresu prawa pracy niezależnie od tego, czy pracownik jest stroną pozwaną, czy powodową, musi on sam przedstawić fakty, z których wywodzi skutki prawne i dowody na ich poparcie. Reguła ta zwana zasadą kontradyktoryjności (sporności) stron procesu obowiązuje również w sprawach pracowniczych. Kierując się nią, sąd nie musi za wszelką cenę dążyć do wyjaśnienia, jak naprawdę wyglądały fakty będące przedmiotem rozstrzygnięcia. Ma być on natomiast arbitrem, który oceni, które z faktów przedstawionych przez strony procesu zostały przez nie udowodnione i jakie konsekwencje prawne z tego wynikają.
Wyjątek od zasady kontradyktoryjności
Zasada sporności procesu doznaje jednego wyłomu, który wynika z możliwości dopuszczenia dowodu przez sąd z urzędu (art. 232 k.p.c.).
Oprócz tego sąd ma możliwość pouczania pracownika o czynnościach procesowych (art. 5 k.p.c.). Realizacja tego uprawnienia zależy od rodzaju sprawy, jak i oceny zdolności danego pracownika do właściwego korzystania ze swych uprawnień procesowych. Pracownik, który ma wątpliwości co do konieczności podejmowania pewnych czynności proceduralnych czy ich formy, może oczywiście sam domagać się stosownego pouczenia, przy czym z oczywistych względów pouczenie takie nigdy nie może mieć charakteru porady prawnej.
W celu wygrania sprawy pracownik musi określić swoje roszczenie, czyli to, czego domaga się od pracodawcy. Roszczenie to musi znajdować oparcie w okolicznościach faktycznych, których przedstawienie należy również do wnoszącego pozew. Te okoliczności muszą zostać następnie udowodnione za pomocą dowodów, których wskazanie również należy do pracownika. Jeśli nie ma on odpowiedniej wiedzy, by dokonać powyższych czynności, korzystać powinien z pouczeń.
Rolą sądu jest stwierdzenie tego, czy zgłoszone przez pracownika dowody są istotne dla rozstrzygnięcia sprawy. Ocena tego, czy dowód doprowadzi do wydania korzystnego dla pracownika wyroku, nastąpi dopiero podczas rozstrzygania sprawy. Dlatego w interesie pracownika leży zgłaszanie wszystkich znanych mu dowodów potwierdzających jego stanowisko. Jeśli sąd stwierdzi, iż nie są one przydatne do rozstrzygnięcia w przypadku większości środków dowodowych, negatywne konsekwencje dla pracownika ograniczą się do nieuwzględnienia takiego wniosku. Ostrożność należy jednak wykazać, zgłaszając dowód z opinii biegłego, ponieważ wiąże się to z wydatkami. Co prawda płaci je tymczasowo Skarb Państwa, ale w przypadku przegranej może zostać nimi obciążony pracownik.
Dowód z urzędu tylko wyjątkowo
W zdecydowanej większości spraw sąd wyda wyrok po przeprowadzeniu tylko tych dowodów, które zostały zawnioskowane przez pracownika i pracodawcę. Z orzecznictwa Sądu Najwyższego wynika, iż inicjatywa dowodowa sądu może mieć miejsce w sytuacjach wyjątkowych i nienasuwających podejrzeń co do naruszenia bezstronności przy dopuszczeniu dowodu z urzędu.
Sąd Najwyższy konsekwentnie opowiada się przeciwko temu, aby sąd również w sprawach, w których powodem jest pracownik, zastępował bezczynność strony, która powinna dowodzić swych roszczeń (por. np. wyrok SN z 5 lutego 2002 r. I PKN 846/00, Lex nr 319025). Jak wielokrotnie podkreślał Sąd Najwyższy, możność dopuszczenia dowodu nie jest tożsama z obowiązkiem przejawiania inicjatywy dowodowej przez sąd. Oznacza to, iż pracownik, który jest bezczynny i nie składa wniosków dowodowych, nie będzie mógł skutecznie podnosić w apelacji lub kasacji tego, że sąd miał możliwość dopuszczenia dowodu z urzędu, ale tego nie zrobił.
Kiedy sąd dopuszcza dowód z urzędu
Orzecznictwo określiło podstawowy katalog szczególnych sytuacji, w których sąd powinien skorzystać z uprawnienia dopuszczenia dowodu z urzędu. Do takich wypadków należy zaliczyć sytuację, w której strony zmierzają do obejścia prawa. Sąd powinien wówczas dążyć do wykrycia rzeczywistego stanu rzeczy, dopuszczając dowody niewskazane przez strony. Sąd powinien skorzystać z przysługującej mu inicjatywy dowodowej także w razie rażącej nieporadności strony działającej bez adwokata lub radcy prawnego, której - wobec niepodjęcia przez nią właściwych czynności, mimo stosownych pouczeń sądu - grozi naruszenie interesu podlegającego szczególnej ochronie.
Na sądzie spoczywa także obowiązek skorzystania z omawianego uprawnienia, gdy zachodzi podejrzenie prowadzenia przez strony procesu fikcyjnego.
PRZYKŁAD
Pracownik wniósł sprawę o ustalenie istnienia stosunku pracy. Pracodawca uznał roszczenie, natomiast sąd powziął wątpliwość, czy pracownik w ogóle był zatrudniony w jakiejkolwiek formie u pozwanego i podejrzenie, że proces może służyć uzyskaniu w przyszłości świadczeń z ubezpieczenia społecznego. Proces może mieć charakter pozorny, co uzasadnia dopuszczenie dowodu z urzędu.
PRZYKŁAD
W procesie o odszkodowanie z tytułu niedoboru pracownik kwestionował kwoty wynikające z inwentaryzacji. Sąd pouczył pracownika, iż dla wykazania zasadności jego twierdzeń konieczny jest dowód z opinii biegłego. Pomimo tego pracownik nie zgłosił takiego wniosku. Sąd nie ma obowiązku dopuszczenia dowodu z urzędu, a twierdzenia pracownika pozostaną nieudowodnione.
Podstawa prawa
● Art. 232 ustawy z 17 listopada 1964 r. - Kodeks postępowania cywilnego (Dz.U. nr 43, poz. 296 z późn. zm.).
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.