Ustawowe regulacje mogą okazać się bezprzedmiotowe
Możliwość unieważnienia w drodze ustawowej umów tzw. opcji walutowych musi być rozważana w kontekście podstawowych zasad prawnych regulujących obrót gospodarczy. Pamiętać przede wszystkim należy, że jego podstawą jest zasada swobody umów, którą w europejskim porządku prawnym wyprowadzamy z zasady wolności. W zasadzie każde prawo i każda konstytucyjna wolność, a zatem także wolność swobody umów, może być ograniczona, ale tylko pod warunkami wskazanymi w art. 31 ust. 3 konstytucji, które są bardzo restrykcyjne.
Należy też mieć na uwadze, że nawet gdyby ustawa o unieważnieniu opcji, działająca z istoty swojej wstecz, została uznana za zgodną z konstytucją, to i tak w ostateczności o ważności tego zobowiązania orzekałby sąd, badający, czy warunki tej ustawy w każdym przypadku zostały spełnione. I jeszcze jeden aspekt sprawy: istnienie bankowego tytułu egzekucyjnego zostało na przyszłość uwarunkowane przez Trybunał Konstytucyjny zastrzeżeniem w wyroku w sprawie P 10/04, że konstytucyjność tej instytucji może być ponownie oceniona w przyszłości, nawet z możliwością eliminacji bankowego tytułu egzekucyjnego, gdyby praktyka stosowania tej instytucji wykazała brak rzetelności i zaskakiwanie osób korzystających z usług finansowych stosowaniem instrumentów, których znaczenia i sensu nie byli oni w stanie ocenić w momencie zawierania umowy.
Wydaje się więc, że w każdym przypadku ostatecznie na końcu każdej drogi do wyegzekwowania należności stanie sąd, który ma w swoim arsenale środków klauzulę rebus sic stantibus. Ustawowe uregulowanie tak skomplikowanej i uzależnionej od realiów konkretnego przypadku materii może więc w przyszłości okazać się całkowicie bezprzedmiotowe.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.