Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo
Prawo cywilne

Czy sąd może wydać nakaz zapłaty na podstawie oświadczenia o poddaniu się egzekucji

Ten tekst przeczytasz w 3 minuty

Czytelnik dostał z banku, w którym ma prywatne i firmowe konta, wezwanie do zapłaty. I chociaż nie chce się do tego otwarcie przyznać, to nie pamięta, jakiej treści oświadczenie o poddaniu się egzekucji podpisał, biorąc pożyczkę określaną jako błyskawiczna. Nie jest nawet pewien, czy taki dokument w ogóle parafował, ponieważ przy konsolidowaniu zadłużenia całkowicie się pogubił. Pyta więc, czy bank może wykorzystać przeciwko niemu dokument, którego kopii zapewne nigdy mu nie przekazał. Teraz bowiem instytucja finansowa domaga się zapłaty kwoty wielokrotnie przewyższającej tę, którą czytelnik dostał do wykorzystania. Co w takiej sytuacji może spotkać klienta banku?

To, że klient banku nie ma kopii oświadczenia o poddaniu się egzekucji, nie oznacza, że go nie podpisał. Banki nie udzielają bowiem ani pożyczek, ani kredytów bez przedłożenia im takiego dokumentu sporządzonego oczywiście przez pracownika banku i jedynie podpisanego przez klienta. To zaś, że bank żąda o wiele więcej, niż pożyczył, wynika nie tylko z faktu doliczenia odsetek, ubezpieczeń i innych tego rodzaju kosztów, ale i z tego, że poddanie się egzekucji opiewa zazwyczaj na kwotę co najmniej dwa i pół razy wyższą niż kapitał pożyczki z odsetkami i ze wszystkimi towarzyszącymi jej opłatami. Czytelnik powinien jednak sprawdzić (np. prosząc urzędniczkę bankową o wyjaśnienia), czy kwota, która zapewne została zapisana w jego oświadczeniu o poddaniu się egzekucji, nie obejmuje również kosztów zastępstwa prawnego, czyli honorariów radcy prawnego banku. Nie powinno się bowiem ich doliczać, jeżeli nie została zawarta stosowna klauzula w umowie banku z klientem. To zaś czytelnik może sprawdzić w dokumentach, które posiada. Tak czy owak musi pamiętać, że procedura cywilna pozwala na uzyskanie przez bank sądowego nakazu zapłaty wyłącznie na podstawie dokumentów bankowych. Żadne oświadczenie klienta ani umowa z nim nie są tu potrzebne. Regulacja ta jest wprawdzie wykorzystywana dość rzadko, niemniej często banki wywierają presję na klienta, przywołując tę możliwość w razie różnicy zdań.

I jeśli jednak bank uzyska nakaz zapłaty, to warto wiedzieć, że od chwili wydania stanowi on tytuł zabezpieczenia. Oznacza to możliwość zajęcia w drodze egzekucji majątku klienta. I chociaż przysługują od nakazu zarzuty, to jednak taki wniosek musi być opłacony, co przy zajęciu majątku przez bank może być utrudnione. Poza tym sam fakt wniesienia zarzutów nie oznacza automatycznego zwolnienia zajętego majątku, choć oczywiście zawsze trzeba o to występować.

W tej sytuacji czytelnikowi pozostaje sprawdzenie we właściwym sądzie, czy nie wpłynął przeciwko niemu pozew banku. Jeżeli tak się stało, to jeszcze przed jego wstępnym rozpoznaniem przez sąd czytelnik powinien złożyć do akt sprawy nieformalne wprawdzie, lecz praktycznie użyteczne pisemne wyjaśnienia. Czasem skutkuje to odmową wydania nakazu i skierowaniem sprawy na rozprawę. A wówczas pozwanemu klientowi banku zawsze łatwiej jest bronić swoich racji.

Dobromiła Niedzielska-Jakubczyk

dobromila.niedzielska@infor.pl

Podstawa prawna

Ustawa z 17 listopada 1964 r. - Kodeks postępowania cywilnego (Dz.U. nr 43, poz. 296 ze zm.).

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.