Swoboda działania korporacji ma swoje granice
Samorządy
W interesie publicznym leży odpowiednie ukształtowanie kompetencji samorządów zawodowych - przekonywał Andrzej Wróbel, sędzia Trybunału Konstytucyjnego na zorganizowanej wczoraj w TK konferencji dotyczącej problematyki zawodów zaufania publicznego.
Zgodnie z art. 17 konstytucji w drodze ustawy można tworzyć samorządy zawodowe. Przepis ten stanowi jedynie normę programową. Oznacza to, że zarówno samorządy zawodowe, jak i osoby wykonujące zawody zaufania publicznego nie mogą traktować go jako źródła swoich uprawnień.
Trybunał w ok. 20 sprawach dotyczących zawodów zaufania publicznego wielokrotnie musiał rozstrzygać kontrowersyjne kwestie. Rozważał m.in., czy komorników i notariuszy można uznać za wykonujących zawody zaufania publicznego. Orzekł, że tak.
Sędzia Wróbel wyjaśnił, że zawody te charakteryzują się czterema podstawowymi cechami: szczególną relacją łączącą profesjonalistę z klientem, określonymi zasadami etyki zawodowej, ponadprzeciętnymi kwalifikacjami moralnymi i poddaniem wykonywania zawodu nadzorowi samorządu i jego pieczy.
Trybunał w swoim orzecznictwie stanął też przed problemem konstytucyjnie chronionej wolności zrzeszania się osób wykonujących zawody zaufania publicznego. Uznał, że jest ona ograniczona.
Sędziowie musieli także odpowiedzieć na pytanie, czy korporacje powinny decydować o procedurze naboru na aplikację.
- Państwo nie może tego pozostawić wyłącznie samorządowi zawodowemu - wskazał Wróbel.
Przyznał jednak, że w tym temacie orzecznictwo TK jest niekonsekwentne. W jednym wyroku TK uznał bowiem, że nabór na aplikację notarialną w ogóle nie może być pozostawiony korporacji, a w innym, że ma ona prawo współuczestniczenia w procedurze naboru do zawodu.
Ewa Maria Radlińska
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu