Życiorys sędziego nie jest informacją publiczną
Nie wszystkie dane z wykazu służbowego sędziego mogą być udostępniane - uznał sąd administracyjny. Utrudni to formułowanie wniosków o przeprowadzenie tzw. testu bezstronności
O tym, że bardzo trudno jest skutecznie podważyć prawo do orzekania w danej sprawie przez tzw. neosędziego, pisaliśmy na łamach DGP wielokrotnie. Bardzo często bowiem sądy wymagają od formułujących takie tezy wykazania wielu okoliczności, które mogłyby udowadniać jego związek z władzą. A gdy strony nie są w stanie tego zrobić, stwierdzają, że w konkretnych sprawach nie ma podstaw do kwestionowania tzw. neosędziów. Po niedawnym wyroku takie wykazanie związków między sędziami a przedstawicielami władzy może okazać się jeszcze trudniejsze niż dotychczas.
Iluzoryczne prawo
Wojewódzki Sąd Administracyjny w Krakowie rozpatrywał skargę obywatela, któremu nie udostępniono wielu informacji na temat pewnego sędziego - jego ścieżki zawodowej oraz wykształcenia. Chodziło m.in. o kopie życiorysu, dyplomów, świadectw, certyfikatów i egzaminów dotyczących ukończenia szkoły średniej, wyższej i ewentualnie innych szkół. Wnioskowano również o kopie dokumentów poświadczających dodatkowe kursy.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.