Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo
Prawo administracyjne

Szybka ścieżka odpadowa. Konieczność dla branży, zagrożenie dla sąsiadów?

3 listopada 2020
Ten tekst przeczytasz w 7 minut

Rząd zmienia ustawę, by można było budować nowe spalarnie. Tymczasem przedsiębiorcy uważają, że to za mało, bo dziś trudno nawet o modernizację stojących już instalacji

Najnowszy projekt nowelizacji ustawy o utrzymaniu czystości i porządku w gminach zmienia także przepisy ustawy o odpadach dotyczące 30-proc. limitu udziału termicznego przekształcania śmieci komunalnych i pochodzących z ich przetwarzania. Ma to pozwolić na stawianie nowych spalarni i uregulować trudną sytuację na rynku odpadów komunalnych (miałyby one działać także jako lokalne ciepłownie). – Mamy deficyt spalarni, nawet jeżeli weźmiemy pod uwagę dotychczasowy 30-proc. limit. Brakuje instalacji do odzysku surowców i segregacji, a także kompostowni czy biogazowni – mówi Karol Wójcik, przewodniczący Rady Programowej Związku Pracodawców Gospodarki Odpadami. Tymczasem obowiązujące przepisy utrudniają i wręcz uniemożliwiają inwestycje w odpady. Przedsiębiorcy mają problemy z dostosowaniem istniejących obiektów do nowych zasad, wynikających choćby z rozporządzenia ministra klimatu z 11 września 2020 r. w sprawie szczegółowych wymagań dla magazynowania odpadów (Dz.U. poz. 1742). Wymaga ono od nich sporych nakładów finansowych i nowych zgód umożliwiających takie inwestycje, jak rozbudowa miejsca do magazynowania śmieci. I mimo że okresy przejściowe potrwają nawet cztery lata, zajmujący się odpadami mają poważne wątpliwości, czy zdążą na czas.

Prawo hamuje

Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.