Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo
Prawo administracyjne

Trybunał zajmie się dodatkiem solidarnościowym

Ten tekst przeczytasz w 4 minuty

Sąd Okręgowy (SO) w Elblągu ma wątpliwości, czy brak możliwości uzyskania dodatku solidarnościowego przez osoby, kt ó rych umowa o pracę została rozwiązana za porozumieniem stron, był zgodny z zasadami r ó wności oraz sprawiedliwości społecznej. Dlatego zwr ó cił się do Trybunału Konstytucyjnego (TK) z pytaniem prawnym w tej sprawie (sygn. akt P 6/21).

Dodatek solidarnościowy był specjalnym świadczeniem wprowadzonym w ubiegłym roku dla osób, które straciły pracę z powodu epidemii koronawirusa. Wynosił 1400 zł i można go było otrzymywać przez trzy miesiące (czerwiec, lipiec i sierpień 2020 r.). Jego uzyskanie było jednak uzależnione od spełnienia określonych warunków wymienionych w art. 3 ustawy z 19 czerwca 2020 r. o dodatku solidarnościowym przyznawanym w celu przeciwdziałania negatywnym skutkom COVID-19 (Dz.U. poz. 1068). Zgodnie z nimi świadczenie przysługiwało osobom, które w ubiegłym roku podlegały ubezpieczeniu społecznemu z tytułu stosunku pracy przez łącznie 60 dni i z którymi po 15 marca 2020 r. pracodawca rozwiązał umowę o pracę za wypowiedzeniem lub po tej dacie uległa ona rozwiązaniu z uwagi na upływ czasu, na jaki została zawarta.

To właśnie przyjęty w przepisach wymóg związany ze sposobem utraty zatrudnienia spowodował, że SO w Elblągu wystąpił do trybunału o zbadanie zgodności z konstytucją ustawy o dodatku. Rozpatrywał on bowiem sprawy dotyczące trzech osób, którym ZUS odmówił świadczenia z tego względu, że ich umowy o pracę zostały rozwiązane pod koniec marca 2020 r. za porozumieniem stron (w ich świadectwach pracy zaznaczono, że stosunek pracy ustał z przyczyn leżących po stronie pracodawcy).

Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.