Sądowa kontrola zmian granic to nie wszystko
– Trudno mówić o zachowawczości Narodowego Instytutu Samorządu Terytorialnego, skoro jego rolą było skoordynowanie prac nad wypracowaniem wspólnego, kompromisowego stanowiska, uwzględniającego postulaty różnych organizacji samorządowych – pisze dr Bartosz Wilk z NIST w odpowiedzi na opinię dr hab. Jakuba Ziętego o cywilizowaniu zmian granic gmin.
4 lutego 2026 r. w „Dzienniku Gazecie Prawnej” ukazała się opinia dr hab. Jakuba Ziętego (prof. UWM) pt. „NSA rozpoczyna cywilizowanie zmian granic i idzie w tym dalej niż NIST”. Tytuł tekstu sugeruje, że za sprawą NSA doszło do przełomu, wobec którego propozycje NIST jawią się jako zbyt zachowawcze i niewystarczające. Tymczasem nawet jeśli podzielić optymizm prof. Ziętego co do skutków przywołanych w tekście orzeczeń, to niewystarczające jest ograniczanie „cywilizowania” sporów o miedzę do kwestii sądowej kontroli. Trudno też mówić o zachowawczości Narodowego Instytutu Samorządu Terytorialnego, skoro jego rolą było skoordynowanie prac nad wypracowaniem wspólnego, kompromisowego stanowiska, uwzględniającego postulaty różnych organizacji samorządowych.
Największy wspólny mianownik
Na początku jednak trzeba wyjaśnić nieporozumienie, które, jak się zdaje, spowodowało, że Autor ocenił propozycje NIST jako „niewystarczające”. Chodzi o propozycje, które przedstawiliśmy w Raporcie z prac Zespołu Roboczego ds. Regulacji Zmian Granic, „Badania i raporty” nr 26/2026).
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.