Dziennik Gazeta Prawana logo

Sygnaliści na uczelniach nadal bez ochrony

1 lipca 2018

Uprawnienia

W planowanej nowelizacji ustawy - Prawo o szkolnictwie wyższym resort nauki zastrzegł, że procedura dyscyplinarna wobec nauczycieli akademickich musi zapewniać rzetelność, obiektywność, przejrzystość i sprawność rozpatrywania spraw. Na razie jednak w opublikowanym właśnie projekcie rozporządzenia w sprawie postępowania wyjaśniającego i dyscyplinarnego wobec nauczycieli akademickich nie przewiduje żadnych zmian w tym zakresie.

- Przedstawiony przez resort nauki projekt praktycznie nie wnosi nic nowego - mówi prof. Stanisław Żukowski, rzecznik dyscyplinarny z Politechniki Wrocławskiej.

Oznacza to, że mimo ustawowego zastrzeżenia wspomniana procedura nie ulegnie modyfikacji. Eksperci alarmują, że zmiany są jednak konieczne. Przepisy np. powinny chronić osobę, która decyduje się na poinformowanie o łamaniu prawa przez swojego kolegę.

Zdarza się bowiem, że środowisko obraca się nie przeciw osobie, która popełniła przewinienie dyscyplinarne, ale przeciw temu, kto zwraca uwagę na nieprawidłowości albo jest nawet bezpośrednio pokrzywdzony w sprawie.

Zdaniem prof. Stanisława Żukowskiego, przepisy mogłyby np. precyzować, iż dane osoby, która decyduje się ujawnić informację niekorzystne dla kolegi, w niektórych przypadkach nie mogą być ujawniane.

- To istotne zwłaszcza w przypadku młodych naukowców, którzy decydują się na poinformowanie o nadużyciach starszych profesorów. Chodzi o to, aby nie byli oni szykanowani przez środowisko. Nad formą tej regulacji trzeba się jednak dobrze zastanowić - zauważa.

Zaznacza również, że przepisy nie regulują sytuacji prowadzenia postępowania wobec osób, które nie są już nauczycielami danej uczelni.

- Praktycznie nie ma możliwości, aby tę osobę zmusić do stawiania się na rozprawy - zauważa.

Dodaje, że w ostatnich latach liczba postępowań dyscyplinarnych rośnie.

- Najczęściej donoszą współpracownicy konkretnych osób. Przykładowo informują o możliwości popełnienia plagiatu albo o tym, że dana osoba nie przyszła na zajęcia. W większości donosy potwierdzają się - mówi prof. Stanisław Żukowski.

Urszula Mirowska-Łoskot

urszula.mirowska@infor.pl

Projekt w trakcie konsultacji

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.