Dziennik Gazeta Prawana logo

Zamieszanie z pomocą de minimis hamuje powszechne uwłaszczenie

W ynajmujesz mieszkanie? Nawet jedno? To zgodnie z unijnymi przepisami jesteś przedsiębiorcą. A to oznacza, że przy uwłaszczeniu podpadasz pod pomoc de minimis i trzeba będzie o tym powiedzieć urzędowi. Jeśli na jednym wynajmie się kończy, czeka cię papierologia i strata czasu. Ale jeśli prowadzisz firmę albo w ciągu najbliższych trzech lat ją założysz, to nawet jedno mieszkanie może spowodować przekroczenie dozwolonego limitu pomocy publicznej. Bo – jak tłumaczy nam mecenas Piotr Pałka – wykorzystanie całego limitu w zakresie prowadzonej działalności gospodarczej oznacza, że z takiej pomocy nie można skorzystać przy uwłaszczeniu. Czyli np. wynajęcie jednej kawalerki może oznaczać konieczność dopłaty do przekształcenia.

Procedura przewłaszczenia, gdy w grę wchodzi pomoc publiczna, łatwa nie jest i urzędnicy łamią sobie głowę, jak sprawnie i zgodnie z prawdą przygotować zaświadczenia o zmianie własności gruntu. Jak pisaliśmy niedawno w aktualnościach, uznanie wynajmującego za przedsiębiorcę skomplikowało ją dodatkowo. Zwłaszcza że gminy i inne organy wydające zaświadczenia o przekształceniu gruntu nie mają jak sprawdzić, czy taka osoba czerpie korzyści z najmu. Nie mają dostępu do danych w urzędach skarbowych ani nawet do danych podatkowych we własnym urzędzie. Muszą bazować na oświadczeniach, a do weryfikacji tych informacji nie mają podstaw.

Pozostało 98% treści
Ten artykuł przeczytasz tylko z aktywną subskrypcją Premium.
Skorzystaj z PROMOCJI NA PIERWSZY MIESIĄC.

Zyskaj nielimitowany dostęp do wszystkich treści:
wyjaśnień ekspertów, raportów i pogłębionych analiz oraz narzędzi dla specjalistów.

Możesz anulować w dowolnym momencie.
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.