Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo

Aleksandra Siniecka-Kotula: Testów niezawisłości mamy jak na lekarstwo [WYWIAD]

sąd, sędzia, sprawa, wokanda
Zdawałam sobie sprawę z kontrowersji wokół statusu KRS, nigdy jednak nie uważałam rady za organ nieistniejący, niezdolny do składania wniosków do prezydenta o powołania sędziowskie - mówi nam sędzia Aleksandra Siniecka-Kotula.Shutterstock
17 marca, 21:00

Doszliśmy do punktu, w którym jeśli sędzia zdecyduje o aresztowaniu Zbigniewa Ziobry, to popiera PO, a jeśli nie, to popiera PiS. To absurd i błędne koło - mówi DGP sędzia Aleksandra Siniecka-Kotula

Została pani powołana na urząd sędziego w 2021 r., czyli przy udziale Krajowej Rady Sądownictwa ukształtowanej już na mocy nowych przepisów. Wedle kategoryzacji przyjętej w projekcie tzw. ustawy praworządnościowej znalazłaby się pani w „grupie zielonej”. Nie towarzyszyły pani żadne wątpliwości dotyczące tego, jak po pewnym czasie zostanie oceniony pani status?

Aleksandra Siniecka-Kotula, wiceprezes Stowarzyszenia Absolwentów i Aplikantów Krajowej Szkoły Sądownictwa i Prokuratury VOTUM, sędzia Sądu Rejonowego Gdańsk-Południe w Gdańsku, kandydatka do Krajowej Rady Sądownictwa
Aleksandra Siniecka-Kotula, wiceprezes Stowarzyszenia Absolwentów i Aplikantów Krajowej Szkoły Sądownictwa i Prokuratury VOTUM, sędzia Sądu Rejonowego Gdańsk-Południe w Gdańsku, kandydatka do Krajowej Rady Sądownictwa

Sytuacja jest o tyle specyficzna, że ja nie stawałam do procedury przed KRS – po prostu każdy asesor po upływie czterech lat składa wniosek o przekształcenie etatu asesorskiego w etat sędziowski. Gdybym tego nie zrobiła, w ogóle nie mogłabym orzekać. Oczywiście nikt nie przystawiał mi pistoletu do głowy, ale konsekwencją byłoby zupełne pożegnanie się z wymiarem sprawiedliwości.

Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.