Prof. Wiliński: Wymiar sprawiedliwości nie jest zabawką polityczną [WYWIAD]
Komisja Kodyfikacyjna nie jest przeciwnikiem wysokich kar za ciężkie przestępstwa. Postrzega jednak prawo karne jako narzędzie służące efektywnemu i racjonalnemu rozstrzyganiu konfliktów w społeczeństwie, tak by nadal mogło funkcjonować. Nie postrzega natomiast prawa jako narzędzia do osiągania określonych celów politycznych i nie jest organem politycznym, tylko służy państwu i dobremu prawu - mówi w rozmowie z DGP zastępca przewodniczącego komisji prof. Paweł Wiliński z UAM.
Z Sejmu wyszła niedawno największa w ostatnich latach nowelizacja procedury karnej, która w założeniu miała odwrócić najbardziej represyjne przepisy wprowadzane w czasach poprzedniego rządu. Ostateczne zmiany w samym kodeksie karnym dość znacznie ograniczono, zaś ustawa skupia się przede wszystkim na prawach osób podejrzanych i oskarżonych, implementując tym samym unijne dyrektywy. Czy jest pan zadowolony z jej kształtu?
Na wstępie muszę zaznaczyć, że ta nowelizacja jest tylko w części projektem Komisji Kodyfikacyjnej Prawa Karnego. Choć wykorzystano zasadniczą część przygotowanych przez nas rozwiązań procesowych, faktycznie usunięto w zasadzie całą część dotyczącą zmian w kodeksie karnym. Szkoda, zwłaszcza że zmiany te miały odwrócić tendencję dość nieracjonalnego myślenia o prawie karnym i przywrócić realizację zasady proporcjonalności. Inna sprawa, że kodeks postępowania karnego i kodeks karny należałoby reformować równolegle, bo po prostu są ze sobą powiązane. Do projektu dopisano też rozwiązania, które nie znalazły się w naszej propozycji albo są od niej odmienne.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.