Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo
Prawnik

Jak Niemcy wyszły z kryzysu wokół Trybunału Konstytucyjnego

Germany's constitutional court rules on drone deployment through Ramstein airbase
epa12238726 (L-R) The members of the Second Senate of the German Constitutional Court, Judges Thomas Offenloch, Astrid Wallrabenstein, Ulrich Maidowski, Chairwoman Judge Doris Koenig, Christine Langenfeld, Rhona Fetzer and Peter Frank, assemble on the bench during the judgement on the 'Ramstein drone mission' case at the Constitutional Court in Karlsruhe, Germany, 15 July 2025. The Second Senate of the Federal Constitutional Court announced its verdict on a constitutional complaint filed by two Yemeni individuals against the armed drone missions conducted by the United States in the Republic of Yemen, which utilized technical facilities at Ramstein Air Base. EPA/RONALD WITTEK Dostawca: PAP/EPA.RONALD WITTEK
Ten tekst przeczytasz w 9 minut

W Polsce większość parlamentarna postanowiła niedawno przestać ignorować TK i zacząć procedurę nominacji jego nowych sędziów. W Niemczech szybko opanowano sytuację kryzysową dzięki zmianie ustawy zasadniczej i ustawy o FTK, które rzeczywiście zagwarantowały odporność trybunału w czasach politycznych przesileń.

W RFN wybór sędziów do Federalnego Trybunału Konstytucyjnego (FTK) doprowadził do poważnego kryzysu politycznego, który rozpoczął się w listopadzie prawie roku temu, swój szczyt osiągnął w lipcu 2025 r., a skończył się we wrześniu. Konflikt przebiegał wprawdzie wewnątrz koalicji rządzącej i nie paraliżował funkcjonowania FTK, ale tylko dlatego, że dokonano nowelizacji ustawy zasadniczej oraz ustawy o FTK, powołując się przy tym na negatywne doświadczenia Węgier i Polski. Już z tego względu debata wokół FTK i zaproponowane rozwiązania mogą być dla nas inspirujące.

Najpierw komisja, potem parlament

Do czasów reformy w 2015 r. wyboru sędziów do FTK, który składa się z dwóch senatów złożonych z ośmiu orzekających, dokonywała komisja Bundestagu ds. wyboru sędziów. Było to niewielkie, 12-osobowe gremium, a do wyboru sędziego potrzebna była większość 2/3 głosów. Taki model wyboru ułatwiał niewątpliwie zawieranie ponadpartyjnych kompromisów. Ponadto po dziś dzień obowiązuje uzus konstytucyjny zakładający, że partie SPD i CDU/CSU mają prawo do nominowania po trzech sędziów każda, a FDP i Zieloni po jednym z każdego z dwóch orzekających tzw. senatów. Ta praktyka wpisywała się w swoistą kulturę polityczną Niemiec, w której – ze względu na doświadczenia Republiki Weimarskiej – istnieje pewna tendencja do odgórnego kontrolowania procesów demokratycznych. Wybór dokonywał się na tyle po cichu i zakulisowo, że w opinii publicznej panowało wyrażane często w debatach na temat kryzysu polskiego modelu przekonanie, że niemiecki proces jest ponadpartyjny, a do trybunału trafiają bezpartyjni fachowcy.

Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.