Bobrowicz, radca z wyboru
Nie chciał być prokuratorem, bo
podczas studenckich praktyk w latach 70. widział tam
zdarzenia, które niewiele miały wspólnego ze
sprawiedliwością. Sędziowanie go nie
pociągało, adwokatura również. Maciejowi
Bobrowiczowi zostało więc tylko jedno wyjście
- zostać radcą prawnym