Rok szczepionkowych procesów sądowych
Pfizer chce, by Polska, Rumunia i Węgry zapłaciły za nieodebrane dawki szczepionek przeciw COVID-19. Wpływ na przebieg wytoczonych procesów może mieć… „New York Times”
Wczoraj przed sądem w Brukseli odbyło się wstępne przesłuchanie w sprawie, którą Pfizer wniósł przeciw Polsce we wrześniu 2023 r. Rozprawa miała się odbyć 5 grudnia, ale – jak nieoficjalnie usłyszeliśmy – przełożono ją ze względu na zmianę władzy w Polsce, by dać przyszłemu rządowi Donalda Tuska czas na przygotowanie strategii. Zapytaliśmy o nią Ministerstwo Zdrowia, ale nie dostaliśmy odpowiedzi. „Podczas rozprawy wstępnej podejmowane są jedynie wstępne czynności proceduralne, takie jak ustalenie harmonogramu postępowania sądowego” – przekazała nam e-mailowo reprezentująca Warszawę belgijska kancelaria Strelia. Prawnicy nie odpowiedzieli jednak na pytanie dotyczące dalszych kroków.
Wstępną rozprawę mają za sobą Węgry. W grudniu 2023 r. jako pierwsi pisaliśmy, że Budapeszt również znalazł się na celowniku giganta farmaceutycznego. Rząd Viktora Orbána odmówił odbioru nowych dostaw szczepionek, powołując się, podobnie jak Polska, na konieczność przyjęcia uchodźców z Ukrainy i związane z tym wydatki, oraz problemy z przechowywaniem preparatu i brakiem popytu na kolejne dawki. – Data kolejnej węgierskiej rozprawy nie została jeszcze wyznaczona. Po wstępnym przesłuchaniu sprawa trafia na wokandę. Zwykle mija jednak dużo czasu, zanim odbędzie się kolejna rozprawa. Strony przygotowują w międzyczasie wnioski i linię obrony. Tak samo będzie po rozprawie wstępnej w przypadku Polski – mówi osoba zaznajomiona z pozwem przeciwko Budapesztowi. Cały proces może potrwać nawet dwa lata.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.