Dziennik Gazeta Prawana logo

Prawie wymiar sprawiedliwości

temida sprawiedliwość prawo sąd wymiar sprawiedliwości wyrok postanowienie orzeczenie apelacja kasacja
Człowiek oczekujący wyroku nie może mu zaufać w trzech czwartych ani zaufać trzem na czterech sędziów - pisze dr Agnieszka Damasiewicz
23 lutego, 21:00
aktualizacja 25 lutego, 12:37

To, kto w Polsce jest sędzią, przestało być tematem wyłącznie prawnym. Stało się sprawą zaufania – pisze Agnieszka Damasiewicz. W Polsce powstał nowy zawód, ze społecznego nadania: „prawdziwy sędzia”. Społeczeństwo dyskutuje, kto się do tej kategorii zalicza.

W Polsce mamy dwa stany sędziowskie. Mówi się o neosędziach i paleosędziach. Funkcjonuje „prawie wymiar sprawiedliwości”. „Prawie”, jak wiadomo, robi różnicę, choć Polacy mają doświadczenie z takimi wynalazkami, jak wyroby czekoladopodobne. Pełnowartościowy wymiar sprawiedliwości powinien być monolitem, niepodzielnym w oczach ludzi.

Wymiar sprawiedliwościopodobny

Sędzia Jacek Czaja proponuje używać sformułowania „sędziowie powołani w wadliwej procedurze”, podkreślając, że pogardliwy neologizm „neosędziowie” nie sprzyja rozwiązaniu problemu. Język zawsze jest pierwszą barierą w rozmowie. Może spowodować, że rozmowa w ogóle się nie odbędzie.

Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.