Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo

Rekordowa niewydolnośćpolskiego sądownictwa

27 marca 2019

Ponad 5,8 mln zł musiał zapłacić w zeszłym roku Skarb Państwa za przedłużające się procesy. Jednocześnie sądy rozpoznały o niemal milion spraw mniej niż rok wcześniej

Kumulacja bolączek starych, nierozwiązywanych przez kolejne ekipy, i tych zupełnie nowych, wygenerowanych przez obecny rząd sprawiła, że ubiegły rok był wyjątkowo zły dla wymiaru sprawiedliwości.

– A przecież wciąż słyszymy o tym, że resort reformuje sądownictwo, a wszystkie przeprowadzane zmiany mają na celu wyłącznie poprawę sytuacji w sądach – zauważa Bartłomiej Starosta, sędzia, przewodniczący Stałego Prezydium Forum Współpracy Sędziów.

Tymczasem dane są złe. Jak podaje wiceminister sprawiedliwości Łukasz Piebiak, w zeszłym roku sądy uwzględniły w całości lub w części 2024 skargi na przewlekłość, z czego w 1969 przypadkach przyznały stronie rekompensatę pieniężną. Ogólna kwota odszkodowań wyniosła 5 837 861 zł i była najwyższa od co najmniej ośmiu lat.

Nie dziwi to Małgorzaty Stanek, sędzi Sądu Apelacyjnego w Łodzi.

– Tak naprawdę nie robi się nic, aby zmienić sytuację na lepsze. Mało tego. Niektóre z decyzji rządzących spowodowały, że problemy sądownictwa tylko się pogłębiły. Do takich z pewnością należała ta podjęta przez ministra sprawiedliwości o wstrzymaniu na dwa lata konkursów na stanowiska sędziowskie – podkreśla sędzia.

W efekcie większość sądów znalazła się w bardzo trudnej sytuacji kadrowej. A to przekłada się na gorszą załatwialność spraw. Z danych resortu sprawiedliwości wynika, że o ile w 2017 r. zakończono ogółem 15,8 mln postępowań, o tyle w zeszłym roku było ich 14,9 mln, a więc niemal o milion mniej.

Emocje studzi Leszek Mazur, przewodniczący Krajowej Rady Sądownictwa.

– Reformy są w toku. Ten proces jeszcze się nie zakończył – podkreśla. I choć przyznaje, że ubytek kadrowy w sądach jest spory, to od razu dodaje, że nowej KRS udało się w ciągu ostatnich 11 miesięcy zaopiniować już około pół tysiąca kandydatów na sędziów.

– Poza tym w niektórych sądach wyniki są odmienne od niekorzystnego trendu. Przykładowo, właśnie analizowałem wyniki sprawności Sądu Okręgowego w Częstochowie i tam w 8 na 10 wskaźników sprawności wykazano poprawę. To znaczy, że można – kwituje przewodniczący rady. © B5

Reformy są w toku. Ten proces się nie zakończył – uspokaja szef KRS

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.