Dziennik Gazeta Prawana logo

Andrzej Poczobut wolny. Spędził pięć lat w białoruskich łagrach

Donald Tusk przywitał Andrzeja Poczobuta
Donald Tusk przywitał Andrzeja PoczobutaGazetaPrawna.pl / Fot. Donald Tusk
28 kwietnia, 14:15

Polskim służbom specjalnym i dyplomatom udało się, we współpracy z administracją Donalda Trumpa i innymi sojusznikami, nakłonić Alaksandra Łukaszenkę do oswobodzenia Andrzeja Poczobuta. Dziennikarz i działacz mniejszości polskiej spędził w aresztach, więzieniach i obozach 1860 dni. W operację była zaangażowana także Rosja, która wzięła udział w wymianie więźniów w formacie pięciu na pięciu.

Alaksandr Łukaszenka uwolnił dziennikarza dzięki wysiłkom polskich władz oraz negocjacjom prowadzonym przez Johna Coale’a, przedstawiciela Donalda Trumpa ds. Białorusi. „Andrzej Poczobut wolny! Witaj w polskim domu, Przyjacielu” – napisał na X premier Donald Tusk, który przyjechał po niego na zamknięte przejście graniczne w Białowieży. Na zdjęciu opublikowanym przez szefa rządu 53-letni Poczobut wygląda na bardzo wychudzonego. W dłoni trzyma białoruski paszport; dotychczas reżim deportował wielu uwalnianych więźniów politycznych bez dokumentów. Poza Poczobutem Białoruś opuściło czterech innych byłych więźniów, w tym dwóch Mołdawian.

Pozostało 84% treści
Ten artykuł przeczytasz tylko z aktywną subskrypcją Premium.
Skorzystaj z PROMOCJI NA PIERWSZY MIESIĄC.

Zyskaj nielimitowany dostęp do wszystkich treści:
wyjaśnień ekspertów, raportów i pogłębionych analiz oraz narzędzi dla specjalistów.

Możesz anulować w dowolnym momencie.
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.