Kontrowersyjne paragonofaktury znikną, ale nie stanie się to od razu
Nie od 1 lipca 2024 r., lecz dopiero od początku 2025 r. zostaną one zastąpione przez faktury ustrukturyzowane. Nie oznacza to jednak całkowitego wyeliminowania faktur uproszczonych, bo będą one wystawiane w Krajowym Systemie e-Faktur
Paragon, za pomocą którego udokumentowane są transakcje o łącznej wartości brutto nieprzekraczającej 450 zł, w treści którego przywołany został numer VAT (NIP) nabywcy, jest obecnie fakturą uproszczoną. Dokument taki w praktyce często jest określany jako paragonofaktura. O ile faktury uproszczone dotyczące sprzedaży o niskiej wartości (łącznie więcej niż 450 zł lub 100 euro) występowały już wcześniej, o tyle paragonofaktury zaczęły w praktyce funkcjonować z początkiem 2020 r. Mimo zastrzeżeń podatników rozwiązanie to nie zostało zmodyfikowane także w ramach zmian wprowadzanych dla potrzeb implementacji obligatoryjnych faktur ustrukturyzowanych [ramka]. Jednak unormowania te, czyli wprowadzające obowiązek stosowania Krajowego Systemu e-Faktur, to początek końca paragonofaktur. O ile jeszcze w 2024 r., przez pierwsze pół roku obowiązywania regulacji dotyczących obligatoryjnie stosowanych faktur ustrukturyzowanych, przejściowo będą funkcjonowały paragonofaktury, o tyle już od 2025 r. dokumenty takie nie będą fakturami. Trzeba przy tym wyraźnie podkreślić, że nie oznacza to, iż nie będzie konieczne prezentowanie w treści paragonu numeru VAT nabywcy. Jeżeli świadczący zarejestruje sprzedaż w kasie fiskalnej, a zamierza ją zafakturować, wówczas w dalszym ciągu w treści paragonu będzie musiał wykazać numer VAT nabywcy. Zarówno obecnie, jak i w przyszłości zamieszczanie NIP jest konieczne bez względu na wartość transakcji dokumentowanych paragonem. Nie można zapominać o tym, że brak NIP w takim paragonie to dodatkowe zobowiązanie podatkowe dla wystawcy oraz dla nabywcy, który ujmie taką fakturę w ewidencji i deklaracji VAT.
Wdrożone przez MF paragonofaktury cały czas są krytykowane przez podatników. Dlaczego tak jest? Otóż, rozwiązanie to zostało w bezpośredni sposób powiązane z wprowadzeniem kontrowersyjnych i cały czas budzących zastrzeżenia regulacji, według których w przypadku sprzedaży zaewidencjonowanej przy zastosowaniu kasy rejestrującej potwierdzonej paragonem fiskalnym wystawia się fakturę na rzecz podatnika podatku lub podatku od wartości dodanej wyłącznie, jeżeli paragon ten zawiera numer, za pomocą którego nabywca towarów lub usług jest zidentyfikowany na potrzeby podatku lub podatku od wartości dodanej. Co więcej, naruszenie tego obowiązku skutkuje tym, że organ podatkowy ustali temu podatnikowi dodatkowe zobowiązanie podatkowe w wysokości odpowiadającej 100 proc. kwoty podatku wykazanego w tej fakturze (dodatkowego zobowiązania podatkowego nie ustala się jedynie w stosunku do osób fizycznych, które za ten sam czyn ponoszą odpowiedzialność za wykroczenie skarbowe albo za przestępstwo skarbowe). Mało tego, negatywne skutki uchybienia obowiązkowi umieszczania numeru VAT w treści paragonu mogą wystąpić również po stronie nabywcy. Jeżeli bowiem otrzyma on fakturę wystawioną do paragonu bez NIP i uwzględni ją w swoim JPK_V7, wtedy również i u niego organ podatkowy ustali dodatkowe zobowiązanie podatkowe w wysokości odpowiadającej 100 proc. kwoty podatku wykazanego na tej fakturze (znów z zastrzeżeniem braku takiej sankcji u osoby fizycznej, która ponosi odpowiedzialność z kodeksu karnegoskarbowego).
Sęk w tym, że w praktyce nabywca może niekiedy nawet nie mieć wiedzy o tym, iż taka sytuacja miała miejsce, tj. że sprzedaż była udokumentowana nie tylko fakturą, ale również paragonem i na dodatek bez jego NIP. Przecież wystawiając fakturę do paragonu, sprzedawca, co do zasady, zatrzymuje u siebie paragon. W takich okolicznościach nie jest wykluczone, że podatnik dowie się o tym dopiero od organu, który nałoży na niego 100-proc. sankcję.
Nawet jeżeli w praktyce przez ostatnich kilka lat obowiązywania przepisów nie zaobserwowaliśmy wzmożonych działań organów mających służyć poszukiwaniu takich sytuacji w celu nakładania na podatników sankcji podatkowych, to niepewność prawna, jaką ze sobą niosą obowiązujące obecnie regulacje, była wystarczającym powodem do tego, by podatnicy żądali ich zmiany, a nawet ich uchylenia. ©℗
Innymi słowy, w drugiej połowie 2024 r. paragonofaktury będą jeszcze wystawiane, a to oznacza, że będą one eliminowały faktury ustrukturyzowane, bo – zgodnie z poglądem prezentowanym przez resort finansów – nie należy do takiej paragonofaktury wystawiać zwykłej faktury, gdyż doszłoby do podwójnego fakturowania.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.