Oprocentowanie nadpłat. Zmiany powinny pójść dalej
Marek Kończak: Jeżeli postępowanie w danej sprawie już by się zakończyło, to oczywiste jest, że trzeba będzie dochować terminów na jego wznowienie. W takich sytuacjach nie będzie mowy o żadnym „hodowaniu” odsetek
Z uchwalonej przez Sejm 4 kwietnia br. nowelizacji ordynacji podatkowej wynika, że kto po korzystnym wyroku Trybunału Sprawiedliwości UE lub Trybunału Konstytucyjnego dostanie zwrot nadpłaty podatku, ten będzie mógł się domagać oprocentowania za cały czas przetrzymywania przez urząd nienależnie pobranej daniny, niezależnie od tego, kiedy sam złożył wniosek o zwrot. Znika więc cały par. 5 w art. 78 ordynacji podatkowej, a wraz z nim termin 30 dni. Początkowo Ministerstwo Finansów było temu przeciwne, bo twierdziło, że bez 30-dniowego ograniczenia podatnicy będą celowo nie zwlekać z wnioskiem o zwrot nadpłaty, aby „hodować” sobie odsetki od fiskusa. Czy faktycznie teraz tak może być?
Teoretycznie jest to możliwe. Należy jednak zwrócić uwagę na to, że jest to lustrzane odbicie uprawnienia fiskusa do „hodowania” odsetek poprzez opóźnianie kontroli podatkowych. Poza tym u podatników, jeżeli dojdzie do „hodowania” oprocentowania, to z powodu zawinionego działania państwa – uchwalenia przepisów naruszających prawo wspólnotowe. Co ważne, w wyroku z 8 czerwca 2023 r. (sygn. C-322/22) TSUE nie orzekł, że niezgodne z prawem wspólnotowym będzie wprowadzenie jakiegokolwiek terminu, po którym odsetki nie będą naliczane (jeżeli wniosek o stwierdzenie nadpłaty nie zostałby złożony przed upływem tego terminu). Trybunał stwierdził jedynie, że termin, jeżeli już zostanie wprowadzony w prawie krajowym, musi uwzględniać rzeczywistość prawnopodatkową danego kraju, na przykład to, że płatnik ma obowiązek poinformować podatnika o kwocie pobranego podatku dopiero do końca trzeciego miesiąca następnego roku.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.