Firmy z branży finansowo-ubezpieczeniowej czekają zmiany w VAT
– Zmiany zakresu zwolnienia z VAT do niektórych usług. Likwidacja załącznika 4 do ustawy i zerwanie z kilkunastoletnią tradycją stosowania klasyfikacji statystycznej może mieć daleko idące praktyczne konsekwencje.
– To zasadnicze pytanie, na które powinni odpowiedzieć sobie wszyscy podatnicy, którzy usługi zwolnione z VAT świadczą obecnie. Projekt zaproponowany przez MF jest oparty na regulacjach dyrektywy VAT, stanowiąc często jej dosłowne tłumaczenie. Obecnie krajowe regulacje dotyczące zwolnień są w dużej mierze oparte na klasyfikacjach statystycznych. To w praktyce oznacza, że obowiązujący obecnie zakres zwolnień jest w niektórych przypadkach szerszy od tego, co przewiduje Dyrektywa 2006/112. Nietrudno sobie wyobrazić, że tak zasadnicza zmiana może stać się przyczynkiem do wielu sporów z organami podatkowymi. Natomiast nowe przepisy, ze względu na swoją ogólność, mogą być swoistym katalizatorem dla takich sporów.
– Tych, których działalność opiera się na świadczeniu usług zwolnionych z VAT. Mam tu na myśli przede wszystkim szeroko rozumiany sektor finansowo-ubezpieczeniowy. Podmioty z tych branż powinny się bacznie przyjrzeć proponowanym zmianom i mimo że to dopiero ministerialny projekt – warto rozpocząć przygotowania.
– Pierwszym krokiem powinna być analiza świadczonych usług pod kątem nowych regulacji. Niezbędna może okazać się weryfikacja stosowanych obecnie zwolnień z VAT. Z całą pewnością warto dokonać inwentaryzacji posiadanych interpretacji indywidualnych w zakresie prawa podatkowego, które potwierdzały np., że dana usługa korzysta ze zwolnienia. Często takie interpretacje wydawane były na podstawie uzyskanych wcześniej klasyfikacji statystycznych wydanych przez urząd statystyczny, wskutek czego po zmianie przepisów mogą stracić na aktualności.
– Zdecydowanie tak. W ten bowiem sposób należy ocenić propozycję uchylenia przepisu art. 90 ust. 10 pkt 2 ustawy o VAT.
– Podatek naliczony związany z zakupami, których nie da się bezpośrednio przyporządkować do czynności opodatkowanych lub zwolnionych z VAT, jest odliczany na podstawie tzw. współczynnika VAT. Podatnik może odliczyć kwotę podatku naliczonego w części, którą można proporcjonalnie przypisać czynnościom dającym prawo do odliczenia. Wyliczony w ten sposób współczynnik zaokrągla się w górę do liczb całkowitych. Wspomniany przepis stanowi, że jeśli proporcja ta nie przekroczy 2 proc., to podatnik nie ma prawa do odliczenia jakiegokolwiek VAT oprócz tego, który może bezpośrednio przyporządkować do czynności dających pełne prawo do odliczenia. Zmiana ta była nieunikniona, gdyż przepis obowiązujący obecnie jest niezgodny z prawem wspólnotowym.
– Podatnicy posiadający tzw. współczynnik VAT na poziomie 1 lub 2 proc. będą mieli prawo do odliczenia kwoty podatku naliczonego. To może oznaczać istotne oszczędności, np. dla podmiotów, które ponoszą wysokie koszty ogólnego zarządu, lecz ze względu na niewielką wartość sprzedaży opodatkowanej w stosunku do zwolnionej z VAT (współczynnik VAT 1 lub 2 proc.) nie odliczały podatku naliczonego. Z drugiej jednak strony, zmiana ta może wiązać się z dodatkowymi obciążeniami administracyjnymi związanymi z prowadzeniem szczegółowej ewidencji VAT i wyliczeniem współczynnika. Co więcej podmioty, które obecnie zaliczają nieodliczalny VAT do kosztów uzyskania przychodu w podatku dochodowym, po wejściu w życie tej zmiany, utracą to prawo.
Fot. Marek Matusiak
Kamil Lewandowski, doradca podatkowy w Ernst & Young
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.