6 sposobów na uniknięcie kłopotów przy pożyczkach
ROZLICZENIA - Pożyczkobiorca ma obowiązek zapłacić w formie podatku od czynności cywilnoprawnych 2 proc. wartości każdej pożyczonej kwoty. Umiejętne korzystanie ze zwolnień pozwala zazwyczaj uniknąć tego podatku
Jeśli pożyczamy pieniądze od najbliższej rodziny, możemy uniknąć w prosty sposób podatku od czynności cywilnoprawnych (PCC), bez względu na to, jak dużą kwotę pieniędzy pożyczamy (w praktyce dotyczy to pożyczek przekraczających 9637 zł). Wystarczy, że pożyczkobiorca złoży w urzędzie skarbowym deklarację w sprawie podatku od czynności cywilnoprawnych. Dokonuje się tego na formularzu PCC-3. Na złożenie deklaracji mamy 14 dni, licząc od dnia zawarcia umowy pożyczki (m.in. z uwagi na ewentualne kłopoty z tym związane lepiej taką umowę zawrzeć na piśmie). Złożenie deklaracji po terminie oznacza utratę zwolnienia. Złożenie w terminie deklaracji to niejedyny warunek. Konieczne jest także udokumentowanie otrzymania przez biorącego pożyczkę pieniędzy na rachunek bankowy albo jego rachunek prowadzony przez spółdzielczą kasę oszczędnościowo-kredytową lub przekazem pocztowym. Ten sposób uniknięcia podatku od pożyczki dostępny jest tylko dla ściśle określonych osób. Zwolnione z PCC są wyłącznie pożyczki udzielone przez małżonka, zstępnych, wstępnych, pasierba, rodzeństwo, ojczyma i macochę.
Od pożyczki tej nie musi płacić podatku od czynności cywilnoprawnych. Gdyby pieniądze nie zostały przelane na konto albo gdyby podatnik nie złożył oświadczenia, musiałby od pożyczki zapłacić 2 proc. podatku, czyli 2 tys. zł.
Osoby, które należą do rodziny, ale nie mają prawa do zwolnienia z podatku od czynności cywilnoprawnych, mogą uniknąć 2-proc. podatku. Muszą tylko pilnować limitu pożyczanych pieniędzy. Zwolnione z podatku są w takim przypadku pożyczki, które nie przekraczają 9637 zł. Limit ten jest przy tym limitem pięcioletnim liczonym od pojedynczego pożyczkodawcy. Z tego rozwiązania mogą korzystać osoby, które zaliczane są do pierwszej grupy podatkowej. Zwolnienie dotyczy: małżonka, zstępnych, wstępnych, pasierba, zięcia, synowej, rodzeństwa, ojczyma, macochy i teściów. Część z tych osób może jednak skorzystać ze zwolnienia nielimitowanego. Ze zwolnienia dla najbliższej rodziny (grupy zerowej) nie skorzystają np. zięć czy synowa. Ze zwolnienia tego można skorzystać także wtedy, gdy w wyniku złożenia po terminie deklaracji PCC, straciliśmy prawo do zwolnienia nielimitowanego.
Podatek od czynności cywilnoprawnych od pożyczek nadal płacą zięć, synowa i teściowie. Dlatego trzeba uważać przy udzielaniu pożyczek dzieciom pozostającym w związkach małżeńskich. Udzielenie pożyczki obojgu małżonkom oznacza, że ze zwolnienia skorzysta jedynie córka lub syn, natomiast synowa lub zięć będą musieli się rozliczyć z fiskusem na zasadach przewidzianych dla pierwszej grupy podatkowej, czyli po przekroczeniu 9637 zł trzeba zapłacić 2 proc. podatku. Żeby uchronić dzieci przed taką koniecznością, należy w umowie pożyczki wyraźnie wskazać, że pożyczkobiorcą jest jedynie dziecko pożyczkodawcy.
Podatku od czynności cywilnoprawnych można uniknąć także w razie pożyczania pieniędzy od dalszej rodziny, przyjaciół lub znajomych. W tym przypadku pożyczkobiorca skorzysta ze zwolnienia, tylko gdy od jednej osoby pożycza nie więcej niż 5 tys. zł. Pożyczki powyżej tej kwoty są opodatkowane. Fiskusowi trzeba oddać równowartość 2 proc. pożyczonej kwoty. Przy tego rodzaju pożyczkach obowiązuje jeszcze jedno ograniczenie. W sumie bez podatku możemy pożyczyć od różnych osób nie więcej niż 25 tys. zł. Limity te liczone są w okresach 3 kolejnych lat kalendarzowych, począwszy od 1 stycznia 2009 r. Zwolnienie to ma zastosowanie do osób, które nie są spokrewnione z pożyczkodawcą (znajomych, przyjaciół, sąsiadów) oraz zstępnych rodzeństwa, rodzeństwa rodziców, zstępnych i małżonków pasierbów, małżonków rodzeństwa i rodzeństwa małżonków, małżonków rodzeństwa małżonków, małżonków innych zstępnych, czyli całej dalszej rodzinny i powinowatych.
Teoretycznie każda z tych pożyczek powinna być zwolniona z podatku od czynności cywilnoprawnych. Tak jednak nie będzie. Suma takich pożyczek nie może bowiem przekraczać 25 tys. zł. U podatnika jest to natomiast 35 tys. zł. To oznacza, że od dwóch ostatnich pożyczek podatnik musi zapłacić podatek. Po 2 proc. pożyczonej kwoty od każdej, czyli po 100 zł. Razem zapłaci 200 zł podatku.
Pożyczka jest jednym z najczęściej podawanych tłumaczeń dotyczących źródła pochodzenia pieniędzy przy kontroli fiskusa, który podejrzewa nas o zatajenie zarobków. Jeśli nie udowodnimy, że pieniądze pochodzą z legalnych źródeł, grozi nam zastosowanie karnej stawki PIT 75-proc. W grę wchodzą też inne kary. Ostatnią deską ratunku może być powołanie się na pożyczkę. Trzeba sobie tylko zdawać sprawę, że po pierwsze fakt otrzymania pożyczki musimy przed fiskusem udowodnić. Najlepiej byłoby móc wskazać odpowiedni przelew na nasze konto. Gdy go brak, powinna wystarczyć umowa. Po drugie, podatek zamiast 2 proc. wyniesie 20 proc. Taka stawka dotyczy każdej osoby, która powoła się na umowę pożyczki, a wcześniej jej nie zgłosiła.
W takim przypadku musi od tej kwoty zapłacić karny 20-proc. podatek, czyli 7 tys. zł.
Dobrym sposobem na pożyczanie pieniędzy bez dodatkowych kosztów związanych z koniecznością zapłacenia 2 proc. PCC jest pożyczenie ich w firmie. Oczywiście o ile istnieje taka możliwość. Zwolnione z podatku są pożyczki z kas lub funduszów zakładowych, funduszów związków zawodowych, pracowniczych kas zapomogowo-pożyczkowych, spółdzielczych kas oszczędnościowo-kredytowych, koleżeńskich kas oszczędnościowo-pożyczkowych działających w wojsku oraz z zakładowego funduszu świadczeń socjalnych. Zwolnienia te nie są limitowane. Oznacza to, że bez względu na pożyczaną z tego źródła kwotę nie musimy płacić podatku. Nie ma też potrzeby składania jakichkolwiek deklaracji czy zgłoszeń.
W takim wypadku od żadnej z tych pożyczek nie musi płacić podatku od czynności cywilnoprawnych. Jeśli jednak pożyczka od firmy nie będzie oprocentowana, będzie musiał zapłacić PIT. Jego przychody zwiększą odsetki, których nie pobrał zakład pracy, a które normalnie musiałby zapłacić, pożyczając pieniądze na warunkach rynkowych (np. w banku).
Co do zasady przy pożyczkach nie ma obowiązku pobierania odsetek. Jednak wartość niepobranych odsetek będzie nieodpłatnym świadczeniem, od którego trzeba zapłacić podatek dochodowy od osób fizycznych (PIT). Brak oprocentowania pożyczki przez pożyczkodawcę zawsze spowoduje powstanie nieodpłatnego przychodu do opodatkowania. Przychód ten powstanie w wysokości odpowiadającej rynkowej wysokości oprocentowania dla pożyczki. Przychód powstaje u pożyczkobiorcy.
Z uwagi na to, że pożyczkodawca nie naliczył odsetek, podatnik musi w zeznaniu rocznym wykazać jako swój przychód niepobrane odsetki. Uznał, że pożyczki takie są oprocentowane w wysokości 15 proc. rocznie. Czyli odsetki za trzy miesiące wynoszą 112,50 zł. To kwota przychodu do opodatkowania. Jeśli przychody podatnika mieszczą się w pierwszym przedziale skali podatkowej, koszt pożyczki to 20 zł, czyli ok. 1 proc. pożyczonej kwoty.
Ustawa z 9 września 2000 r. o podatku od czynności cywilnoprawnych (t.j. Dz.U. z 2010 r. nr 101, poz. 649 z późn. zm.).
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu