Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo
Pozostałe podatki

Rząd bliski wprowadzenia podatku bankowego

2 lipca 2018
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty

Bankowość

Na jutrzejszym posiedzeniu rząd ma przyjąć projekt nowelizacji ustawy o Bankowym Funduszu Gwarancyjnym, wprowadzającej tzw. podatek bankowy (w przepisach nazywany opłatą ostrożnościową). W ramach BFG - instytucji odpowiedzialnej za gwarantowanie depozytów klientów polskich banków (dziś w pełni gwarantowane są depozyty do równowartości 100 tys. euro) - powstanie fundusz stabilizacyjny. Pieniądze, które będą do niego trafiać, będą mogły być wykorzystywane przez BFG na obejmowanie akcji lub udziałów banków, które znajdą się w trudnej sytuacji.

- Obecna wersja projektu jest dla nas do zaakceptowania - mówi Mariusz Zygierewicz, ekspert ze Związku Banków Polskich. ZBP sprzeciwiał się m.in. temu, by pieniądze z funduszu stabilizacyjnego mogły być wykorzystywane przez budżet państwa. Chciał też zmiany sposobu naliczania opłaty.

Ministerstwo Finansów szacowało początkowo roczne wpływy z opłaty ostrożnościowej na 1,7 mld zł. W połączeniu z obowiązkową składką na istniejący już fundusz pomocowy BFG (z którego udzielane są pożyczki na restrukturyzację banków) obciążenie sektora na rzecz funduszu mogłoby wynieść nawet ok. 4 mld zł.

Według ostatecznej wersji projektu opłata ostrożnościowa i podatek zostały objęte jednym limitem i łącznie mogą wynieść maksymalnie 2,5 mld zł (biorąc pod uwagę obecną skalę działania sektora). Tegoroczna składka na fundusz pomocowy, której wysokość ustala rada BFG, to nieco ponad 0,8 mld zł. Oznacza to, że wpływy z podatku mogą sięgnąć kwoty, jakiej chciał resort finansów. Ostateczne decyzje w sprawie wysokości składek podejmie BFG.

Niewykluczone, że wkrótce konieczna będzie kolejna zmiana ustawy o BFG. Fundusz od dłuższego czasu przekonuje do konieczności wprowadzenia rozwiązań, które pozwoliłyby na szybkie przejmowanie i sprzedawanie (w całości lub wybranych części) de facto niewypłacalnych banków. Mechanizm określany jako resolution sprawdza się w Stanach Zjednoczonych.

Nad jego wprowadzeniem pracuje również Unia Europejska. Branża sugeruje więc, aby ze zmianami w BFG poczekać na rozwiązania, jakie wypracuje Bruksela.

- Może się okazać, że unijna dyrektywa będzie wymagała, by za resolution odpowiadała instytucja publiczna. Oznaczałoby to, że takich uprawnień nie dostanie BFG. Odpowiedzialna za to u nas byłaby raczej Komisja Nadzoru Finansowego - komentuje Mariusz Zygierewicz z ZBP.

Łukasz Wilkowicz

lukasz.wilkowicz@infor.pl

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.