Jak najmniej oddawać fiskusowi
Osoby działające na własny rachunek, w tym samozatrudnieni prowadzący działalność gospodarczą, przez odpowiednią optymalizację podatkową związaną z rozliczaniem kosztów mogą zapłacić rzeczywisty podatek dochodowy w wysokości nie 18-19 proc., ale zaledwie kilku procent. Albo nie zapłacić PIT wcale.
Płacenie podatku dochodowego od działalności gospodarczej albo według skali podatkowej daje możliwość pomniejszania przychodów i koszty jego uzyskania. Ponieważ podstawę opodatkowania stanowi dochód, a więc różnica między przychodami a wydatkami kwalifikowanymi jako koszt podatkowy, osiąganie nawet bardzo wysokich przychodów nie musi być jednoznaczne z płaceniem wysokich podatków. Wystarczy, że podatnik ma wysokie koszty, a podstawa opodatkowania kurczy się.
Konsekwencje powstania straty
W ekstremalnych przypadkach, gdy koszty są wyższe od przychodów, może nawet powstać strata. Jej konsekwencją jest prawo podatnika do obniżenia podstawy opodatkowania w kolejnych latach o część tej straty - nie więcej niż 50 proc. Jednak jeśli dochód w kolejnych dwóch latach nie pozwoli na pełne zrekompensowanie takiej straty, podatnik ma jeszcze następne trzy lata, by w pełni dokonać przysługującego mu odliczenia.
Przy czym zamknięcie roku podatkowego stratą księgową wcale nie musi oznaczać bankructwa. Wystarczy np. zainwestować pieniądze pozyskane w formie kredytu lub pożyczki w zakup środków transportu, maszyn i urządzeń czy nieruchomości, które mają stanowić składnik majątku firmowego, by księgowa strata - służąc optymalizacji podatkowej - nie oznaczała automatycznie kłopotów firmy z jej wypłacalnością.
Oczywiście, środki trwałe o wartości początkowej przekraczającej 3,5 tys. zł co do zasady rozlicza się kosztowo latami. W wielu przepadkach jednak można skorzystać z prawa do przyspieszonej amortyzacji. Mówiąc wprost - można wliczać w koszty wydatek szybciej niż zużycie maszyny czy innego środka trwałego, a wolniej spłacać raty kapitałowe kredytu. W praktyce oznacza to, że pomniejszamy podstawę opodatkowania o kwoty zdecydowanie wyższe niż faktycznie wydatkowane w rzeczywistości.
Uprzywilejowane zasady amortyzacji
Ale na tym nie koniec. W 2010 roku kolejny rok z rzędu osoby rozpoczynające prowadzenie działalności gospodarczej oraz tzw. mali podatnicy mogą korzystać z amortyzacji na szczególnie uprzywilejowanych zasadach. Ujmując rzecz najkrócej, mogą w 2010 roku wydatkować na zakup środków trwałych nawet 422 tys. zł z prawem do jednorazowej amortyzacji w całości w koszty.
Ten przywilej to w rzeczywistości swoista ulga inwestycyjna pozwalająca zwolnić z podatku ogromne kwoty. Załóżmy, że podatnik uzyskujący przychody rzędu 40-50 tys. zł miesięcznie, któremu przysługuje prawo do amortyzacji na tych szczególnych zasadach, zakupi nowe maszyny lub urządzenia za 400 tys. zł, finansując inwestycję z kredytu. Nawet jeśli uzyska przychód roczny 600 tys. zł, to po uwzględnieniu innych kosztów ponoszonych w trakcie roku, m.in. na wynagrodzenia, siedzibę firmy, spłatę odsetek oraz innych kosztów kredytu, może uzyskać dochód księgowy bliski zeru i nie zapłacić żadnego podatku. W praktyce więc będzie mógł cały czas obracać uwolnioną od podatku kwotą 400 tys. zł, co znacznie może poprawić warunki funkcjonowania firmy.
Korzyść z takiego rozliczania kosztów mogą odnieść także osoby uzyskujące niższe dochody, w tym samozatrudnieni. Co prawda, spod takiej ekspresowej amortyzacji wykluczono m.in. samochody osobowe, ale to ograniczenie nie dotyczy już samochodów, które z punktu widzenia prawa podatkowego samochodami osobowymi nie są, a więc np. vanów, aut z kratką. Załóżmy więc, że według opisanego wyżej mechanizmu samozatrudniony zakupi taki samochód nieosobowy, np. za 120 tys. zł, uzyskując na niego kredyt. Ponieważ cały wydatek może od razu wliczyć w koszty poprzez jednorazową amortyzację, to - jak łatwo policzyć - nawet nie wydatkując już zarobionych pieniędzy na nic innego niż spłata odsetek od zaciągniętego kredytu oraz obowiązkowe składki na ubezpieczenia społeczne, nie będzie płacił ani zaliczek na podatek, ani w konsekwencji podatku aż do momentu gdy suma uzyskanych przez niego przychodów w 2010 roku nie przekroczy 120 tys. zł.
Optymalizacja stopy podatkowej
Ekspresowa amortyzacja nie jest jedynym sposobem na kosztową optymalizację faktycznej stopy podatkowej, choć z pewnością żaden inny sposób nie pozwala już osiągnąć tak spektakularnych efektów. Jednak osoba fizyczna prowadząca pozarolniczą działalność gospodarczą, w tym na zasadzie samozatrudnienia, bez naruszania prawa podatkowego może wliczyć w koszty wiele innych wydatków dnia codziennego. Ci, którzy prowadzą działalność gospodarczą we własnym domu lub mieszkaniu, mogą wliczyć w koszty część wydatków związanych z taką nieruchomością. Podobnie rzecz się ma z korzystaniem ze środków łączności czy innych elementów infrastruktury, w przypadku których między działalnością gospodarczą a użytkowaniem na własne potrzeby przebiega dość płynna granica.
Co prawda te wydatki z granicy biznes-użytek własny są pod szczególną kontrolą fiskusa, ale dzięki coraz dłuższej praktyce, w tym coraz liczniejszym orzeczeniom sądowym, podatnik, który posiada aktualizowaną na bieżąco wiedzę o zasadach rozliczania kosztów, może liczyć na to, że w kolejnym roku podatkowym uda mu się uchronić przed otaksowaniem jeszcze wyższą kwotę (dzięki pomniejszeniu przychodów o znacząco większy wolumen kosztów zakwalifikowanych do kosztów podatkowych) niż rok wcześniej.
Dodatek opracowali Edyta Dobrowolska, Marianna Olszewska, Zbigniew Biskupski
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu