Numer z przedawnieniem
Komentarz tygodnia
Projekt zmian w ustawie o PIT i w ordynacji, dotyczący tzw. ukrywanych przychodów, w przyjętej teraz przez rząd wersji mocno różni się od pierwotnych propozycji.
Szczerze mówiąc, te ostatnie - choć skomplikowane i kontrowersyjne (zwłaszcza w przypadku terminu przedawnienia, który miał liczyć 10 lat) - były całkiem niezłe. Ale zostały zmienione na korzyść podatników, a właściwie na korzyść tych, którzy powinni być podatnikami, ale nie chcieli i w swoim czasie nie odprowadzili daniny od swoich przychodów.
Pomijam kwestię zredagowania przepisów i możliwych konsekwencji, jeśli chodzi o ich interpretację. Obecnie w przypadku terminu przedawnienia rzecz wygląda następująco. Bierze się pod uwagę to, kiedy u zainteresowanego powstaje nadwyżka majątku (wartość zgromadzonego mienia, w tym pieniędzy) nad uzyskanymi wcześniej przychodami opodatkowanymi lub nieopodatkowanymi (np. zwolnionymi z daniny). Gdy nie można ustalić, kiedy zgromadzono środki, liczy się to, kiedy je "wydatkowano". Według najnowszych propozycji obowiązek podatkowy z tytułu przychodów nieujawnionych lub nieznajdujących pokrycia w ujawnionych źródłach powstanie na ostatni dzień roku, w którym zaistniał przychód odpowiadający wspomnianej wcześniej nadwyżce (lub nadwyżkom).
Innymi słowy, jeśli okaże się, że w danym roku (np. 2010) zgromadziliśmy lub wydatkowaliśmy więcej, niż pozwalały nasze opodatkowane lub nieopodatkowane (np. zwolnione z PIT) przychody, to na ostatni dzień tego roku (2010) powstał obowiązek podatkowy w stosunku do tego "więcej".
A termin przedawnienia? Zgodnie z projektem zobowiązanie z tytułu opodatkowania ukrywanych przychodów nie powstanie, jeśli ustalająca je decyzja zostanie doręczona po upływie 5 lat, licząc od końca roku kalendarzowego, w którym powstał obowiązek podatkowy. Skoro w naszym przykładzie powstał on w 2010 r. (w ostatnim dniu), to przedawnienie nastąpi z końcem 2015 r. W razie czego to zainteresowany skorzystaniem z dobrodziejstwa przedawnienia będzie musiał wykazać, że nadwyżka pojawiła się jednak wcześniej - tak dawno, że nie może być już skutecznie obłożona 75-proc. daniną.
Jak się jednak wydaje, termin przedawnienia jest w opisanym wyżej przypadku o rok krótszy niż w odniesieniu do typowych zobowiązań powstałych na gruncie przepisów o PIT. Ma to zresztą znaczenie także dla ukrywanych przychodów. W myśl proponowanych regulacji, jeśli w toku postępowania podatkowego czy kontrolnego uda się ustalić źródło pochodzenia nieujawnionych uprzednio przychodów i ich wysokość, zostaną one opodatkowane na zasadach określonych w przepisach ustawy o PIT zawartych w innych jej rozdziałach albo w przepisach innych ustaw.
Jeśli zatem fiskus przyjdzie do zainteresowanego w 2016 r. i uzna, że w 2010 r. powstała w jego majątku spora nadwyżka o nieustalonych źródłach, nie będzie mógł nic zrobić (termin przedawnienia minął). Jeśli jednak określi to źródło, będzie mógł nałożyć odpowiedni podatek (wprawdzie nie 75-proc., ale jednak) oraz zażądać odsetek z tytułu zaległości. A to dlatego, że przecież w przypadku zobowiązań podatkowych płynących z ustawy o PIT (innych niż z tytułu opodatkowania ukrywanych przychodów) w grę wchodzi ogólna reguła. Zgodnie z nią zobowiązanie przedawnia się z upływem 5 lat, licząc od końca roku kalendarzowego, w którym upłynął termin płatności podatku. PIT za 2010 r. powinniśmy rozliczyć co do zasady w 2011 r. Co za tym idzie, przedawnienie następuje z końcem 2016 r.
Można to ująć jeszcze inaczej: jeśli ktoś z nas pomylił się (choćby niechcący), rozliczając podatek dochodowy za 2010 r., może do końca 2016 r. zostać "poproszony" o skorygowanie rozliczeń i odpowiednią wpłatę. Jeśli ktoś dorobił się na czarno, a fiskus nie będzie mógł wskazać źródła pieniędzy, zainteresowany odetchnie z ulgą już z końcem 2015 r. To chyba dość ciekawe rozwiązanie?
@RY1@i02/2014/247/i02.2014.247.183000200.802.jpg@RY2@
Krzysztof Jedlak szef Gazety Prawnej
Krzysztof Jedlak
szef Gazety Prawnej
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu