Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo
CIT

Dłużnik płaci PIT od majątku zlicytowanego przez komornika

20 października 2014
Ten tekst przeczytasz w 5 minut

Egzekucja z nieruchomości jest rozumiana jako sprzedaż. Co innego, gdyby zobowiązanie zostało spłacone w pieniądzu - orzekł Naczelny Sąd Administracyjny

Sprawa dotyczyła spółki, która zalegała z płatnościami wobec innej firmy. W postępowaniu egzekucyjnym spółka wierzyciel przejęła od dłużniczki dwie nieruchomości.

Spółka dłużnik uważała, że egzekucja z nieruchomości nie powoduje powstania u niej przychodu do opodatkowania. Argumentowała, że nie uzyska z tego tytułu żadnego przysporzenia majątkowego.

Wskazywała, że art. 14 ust. 1 ustawy o CIT odnosi się wyłącznie do odpłatnego, umownego zbycia rzeczy. Tymczasem - jak tłumaczyła - przy egzekucji nie ma mowy o żadnej umowie sprzedaży lub innej przenoszącej własność. Jest to jedynie skutek postanowienia sądu. Spółka podkreślała, że egzekucja jest formą przymusowego uregulowania długów. Zamiast spłacić zobowiązanie w formie pieniężnej dłużnik traci własność nieruchomości.

Izba skarbowa była jednak innego zdania. Stwierdziła, że egzekucję z nieruchomości, powodującą zmianę właściciela nieruchomości, należy rozumieć jako zbycie prawa własności nieruchomości. Jest ono opodatkowane, a ceną zbycia będzie wartość rynkowa nieruchomości - wyjaśniła.

W przeciwnym razie - tłumaczyła izba - gdyby nie było podatku od egzekucji z nieruchomości, prowadziłoby to do zróżnicowania sytuacji podatników. Ci, którzy chcąc uregulować dług, sprzedają swoje składniki majątku, płaciliby podatek od przychodu ze sprzedaży, a ci, którzy poddają się egzekucji z nieruchomości, nie podlegaliby opodatkowaniu. To oznaczałoby nierówne traktowanie podatników i naruszenie konstytucji - stwierdziła izba.

Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie uchylił jej interpretację. Orzekł, że w tej sprawie doszło do uszczuplenia majątku spółki i nie mamy tu do czynienia z żadnym zwolnieniem z długu (jak twierdziła izba) tylko z przymusowym wykonaniem zobowiązania. Egzekucja z nieruchomości doprowadziła po prostu do częściowego wykonania zobowiązania, które mogło zresztą zostać wykonane dobrowolnie w najczęściej spotykany sposób, tj. pieniężny - stwierdził WSA.

NSA był jednak innego zdania i uchylił wyrok sądu I instancji. To, że w przepisach prawa podatkowego brakuje uznania egzekucji jako sprzedaży, nie oznacza, że nie można potraktować jej jako rodzaju sprzedaży z elementami przymusu państwowego - orzekł. Podkreślił, że o ile zapłata zobowiązania w formie pieniężnej nie powoduje powstania przychodu do opodatkowania, to odmienna sytuacja ma miejsce, gdy zobowiązanie dłużnika wygasa w sytuacji przejęcia jego składnika majątkowego przez wierzyciela na skutek przysądzenia go przez sąd.

NSA dodał, że ustawodawca nie jest w stanie zdefiniować wszystkich pojęć, dlatego odniósł się do licznych komentarzy do ustawy o podatku dochodowym od osób prawnych, które zaliczają egzekucję do umowy sprzedaży.

NSA rozszerzył kategorię przychodów

@RY1@i02/2014/203/i02.2014.203.18300030a.804.jpg@RY2@

Tomasz Rolewicz doradca podatkowy, starszy menedżer w EY

W  wyroku NSA zrównał - pod względem skutków podatkowych - przymusowe wyzbycie się majątku (egzekucję z nieruchomości) z typowym zbyciem rzeczy lub praw majątkowych na podstawie umowy. Obecnie obowiązujące przepisy o CIT nie pozwalają na takie zrównanie. Sąd zajął stanowisko, kierując się celowościową wykładnią zasad CIT. Uznał, że podatnik uzyskał przychód w sytuacji, w której podatnik (dłużnik) w miejsce świadczenia pieniężnego przymusowo (bo na drodze egzekucyjnej) traci nieruchomość. Jest to niewątpliwie niekorzystne stanowisko dla podatnika. Powstaje w tym miejscu pytanie, na ile taka - co raczej nie budzi wątpliwości - rozszerzająca wykładnia kategorii przychodów, poparta dodatkowo zastosowaniem analogii w prawie podatkowym, może prowadzić do rezultatów niekorzystnych dla podatników.

Przychodem powinno być zmniejszenie pasywów

@RY1@i02/2014/203/i02.2014.203.18300030a.805.jpg@RY2@

Mirosław Siwiński radca prawny, doradca podatkowy w kancelarii prof. W. Modzelewskiego

W tej sprawie każdy ma trochę racji. Słusznie zauważył NSA, że przychodem jest także zmniejszenie pasywów. Prawidłowo jednak wskazał WSA, że w przypadku egzekucji nie jest to przychód ze sprzedaży w rozumieniu art. 14 ustawy o CIT i zastosowanie tego przepisu było całkowicie nieuprawnione. Dłużnik nie zawiera umowy i nie jest stroną sprzedaży egzekucyjnej, choć dotyczy ona jego majątku. Następuje ona po zajęciu, dłużnik przestaje nią władać jako właściciel, a nieruchomość sprzedaje komornik z udziałem sędziego. Uznanie za przychód wartości rynkowej nieruchomości jest więc całkowicie bezpodstawne. Przychodem tym powinno być tylko faktyczne zmniejszenie pasywów dłużnika (art. 12 ust. 1 pkt 1 ustawy o CIT), pomniejszone o VAT z uwzględnieniem zwiększenia kosztów, jeżeli wcześniej je zmniejszono.

Współpraca Łukasz Zalewski

Katarzyna Rosik

dgp@infor.pl

Wyrok NSA z 15 października 2014 r., sygn. akt II FSK 2298/12.

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.