Dzieci nie mają się dobrze
Młoda Ameryka rozsypuje się psychicznie. Ten temat zaczyna dominować w kampaniach politycznych, rywalizując z dyżurną ekonomią
Stałam w wieczornym korku na autostradzie w Denver, gdy dostałam wiadomość od córki, że nastoletni syn naszych znajomych właśnie został przewieziony do Mountain Crest Behavioral Center – to centrum interwencji kryzysowej w naszym mieście, do którego trafiają dzieci z problemami psychicznymi i po próbach samobójczych. Znam to miejsce doskonale, bo latami przejeżdżałam koło niego, zawożąc córki do szkoły. I niemal codziennie widziałam dzieci wyprowadzane z policyjnych wozów, bo niedoszli samobójcy z automatu dostają w Ameryce mundurową „ochronę”. Ostatnio rzadko się zdarzało, by przed ośrodkiem nie stał choć jeden radiowóz. Częściej widywałam dwa, a nawet trzy policyjne auta zaparkowane przed wejściem.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.