Czas przeprosić się z Trójmorzem
Nie ma próżni w relacjach międzynarodowych. Jeśli jeden projekt zanika czy obumiera, wcześniej czy później ktoś spróbuje przejąć inicjatywę. Tak się może właśnie dziać w naszym regionie, a ofiarą staje się Inicjatywa Trójmorza (3SI).
Rząd Donalda Tuska od początku traktował 3SI niczym walizkę bez rączki. Zostawić szkoda, a nieść – jako projekt uważany za pisowski – ciężko. W resorcie dyplomacji nigdy nie zapadła decyzja o likwidacji zrzeszającego 13 krajów projektu. Władze w takim wypadku naraziłyby się na ostrą krytykę umownej partii CPK, która wpłynęła swego czasu na korektę niechętnej początkowo linii dotyczącej budowy Centralnego Portu Komunikacyjnego. Ale prorządowi publicyści kontestowali i Trójmorze, i CPK jako wyrazy quasiimperialnej tromtadracji poprzedniej ekipy.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.