Proces karny wymaga zmian. Bez nich sądy ugrzęzną w powtarzaniu dowodów
Ciężar realnej obrony powinien przesunąć się na końcowy etap postępowania przygotowawczego, gdy podejrzany zna już materiał dowodowy zgromadzony przez organy ścigania. W takim modelu sąd nie odtwarzałby automatycznie pracy prokuratora. Powodzenie takiej zmiany wymagałoby jednak szerokiego politycznego poparcia.
Kiedy jako student krakowskiej alma mater „wkuwałem” procedurę karną z podręcznika prof. S. Waltosia, nie sądziłem, że w ciągu następnych dziesięcioleci będę wracał do jego lektury, a i chociaż autor dzieła nieopacznie oddał je w obce ręce, to podręcznik ten – przynajmniej dla mnie – w dalszym ciągu stanowi niedościgniony wzór jasności wykładu o rzeczach trudnych, a przez to ciekawych. Ten sam S. Waltoś któregoś dnia podczas wykładu otworzył też drzwi do innego wymiaru, mówiąc do nas, swoich studentów, że poza polskim procesem karnym, skrępowanym rozmaitymi ograniczeniami, jest inny, w którym istnieją takie instytucje jak plea bargain i patteggiamento (formy ugody w procesie karnym – przyp. red.), a postępowania sądowe w sprawach najbardziej nawet skomplikowanych nie muszą toczyć się latami, ale mogą zakończyć się na dwóch, góra trzech rozprawach. Tak właśnie zaczęła się moja przygoda z prawem karnym, a w istocie z procesem karnym. Od tamtej pory ten nasz, postradziecki proces zaczął wydawać mi się coraz bardziej anachroniczny, nawet gdy ustawodawca uwolnił wreszcie sądy od obowiązku odtwarzania całego (raz już przeprowadzonego) postępowania dowodowego, a do procedury (wzorem wspomnianych zagranicznych instytucji) zaczęły przenikać różne formy karno-procesowej ugody. Także i wtedy można było odnieść wrażenie, że to za mało. Zwłaszcza w sprawach skomplikowanych, gdy nikomu nawet nie przychodzi do głowy, aby zakończyć je poddaniem się karze lub w inny, konsensualny sposób (w wielu przypadkach z przyczyn prawnych jest to zresztą niemożliwe).
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.