Bezradni wobec PiS, sprawczy wobec swoich
Miała być wielka operacja przywracania sprawiedliwości po rządach PiS. Po ponad dwóch latach coraz częściej wygląda to jednak tak, jakby „uśmiechnięta Polska” zamiast rozliczać poprzedników, mogła rozliczać wyłącznie samą siebie.
Z rozliczeniami PiS jest trochę jak z zapowiedzią wielkiego finału, który wciąż nie nadchodzi. Były mocne deklaracje, konferencje prasowe, komisje śledcze, obietnice aktów oskarżenia i polityczne deklaracje, że tym razem państwo naprawdę pokaże zęby. Miała być sprawczość, miało być odzyskanie elementarnej wiary w to, że była władza po utracie stanowisk nie schowa się za immunitetami, procedurami i znajomościami. Tymczasem na razie obywatel dostał raczej długi serial bez końcowego odcinka i rosnące poczucie, że scenarzyści pogubili kartki.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.