Wojna z Zielonym Ładem według Czarnka? To przepis na scenariusz brytyjski
Polacy są gotowi ograniczyć ETS nawet kosztem konfliktu z UE – wynika z sondażu dla DGP. Tyle że polityczna deklaracja sprzeciwu wobec systemu emisji CO2 może oznaczać coś znacznie poważniejszego: uderzenie w fundamenty wspólnego rynku, od którego zależy polska gospodarka.
W sprawie ETS większość Polaków wydaje się stać na stanowisku nieodległym od tego, które wyartykułował ostatnio kandydat PiS na premiera. Nie tylko sprzeciwiają się oni opłatom za emisję CO2 w obowiązującym dziś w Unii Europejskiej kształcie – a więc obciążającym przede wszystkim energetykę i przemysł – ale wręcz deklarują gotowość, by w imię ich ograniczenia wejść na ścieżkę konfrontacji z Brukselą. Taki wniosek wysnuć można z wyników opisanego we wtorkowym wydaniu DGP sondażu, który na nasze zamówienie przeprowadziła pracownia badawcza SW Research. Na pytanie o to, czy Polska powinna ograniczyć stosowanie na swoim terytorium systemu opłat za emisję CO2 nawet za cenę ograniczenia dostępu do unijnych funduszy lub pojawienia się barier w dostępie krajowych firm do rynku UE, 50,4 proc. badanych udzieliło odpowiedzi pozytywnej. Na „nie” był mniej niż co czwarty ankietowany.
Bądź na bieżąco ze zmianami w prawie i podatkach.
Czytaj raporty, analizy i wyjaśnienia ekspertów.
Bądź na bieżąco ze zmianami w prawie i podatkach.
Czytaj raporty, analizy i wyjaśnienia ekspertów.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.