Lekcja z Luksemburga. Prawo do sądu zamiast wojny o „naszych” sędziów
Wtorkowy wyrok TSUE podważa logikę automatycznego kwestionowania sędziów powołanych przy udziale nowej KRS. Spór o „neosędziów” nie znika, ale zmienia się jego oś. Pytanie brzmi już nie „kto jest sędzią”, lecz czy państwo potrafi naprawić niewydolny system.
Wyrok Trybunału Sprawiedliwości UE z 24 marca 2026 r. w sprawie C-521/21 zdejmuje wielu komentatorom z oczu opaskę. Opaskę, którą sami sobie założyli, a następnie mnóstwo wysiłku włożyli w to, aby i opinia publiczna uwierzyła w to, że możliwy jest cywilizacyjny regres i automatyczna odpowiedzialność zbiorowa. Odpowiedzialność, zauważę, nie byle kogo, ale – jak wielokrotnie podkreślałem – grupy dla państwa prawa szczególnej. Sędziów, a zatem najistotniejszej gałęzi władzy publicznej.
Bądź na bieżąco ze zmianami w prawie i podatkach.
Czytaj raporty, analizy i wyjaśnienia ekspertów.
Bądź na bieżąco ze zmianami w prawie i podatkach.
Czytaj raporty, analizy i wyjaśnienia ekspertów.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.