Dziennik Gazeta Prawana logo

Skąd brać pieniądze na zbrojenia w czasach kryzysów i zbrojeń?

Czołgi, wojskowe maszyny
Jeśli już więc mamy wydawać pieniądze na zbrojenia, może należałoby się skoncentrować na tym, by część tych środków pozostawała w kraju? Byłby to namacalny dowód tego, że państwo jest w stanie prowadzić politykę przemysłową, a nie tylko dywagować o niej.ShutterStock
dzisiaj, 19:00

Wobec sytuacji globalnej panuje społeczny konsensus, że wydatki na bezpieczeństwo są konieczne. Gdzie szukać środków na ich pokrycie? – zastanawia się dr Jan Czarzasty, kierownik Zakładu Socjologii Ekonomicznej SGH.

„Polska to naród, który poważnie traktuje kwestie swojego bezpieczeństwa, inwestycji w swoją obronę” – oznajmił w lutym ambasador USA Tom Rose. Nie jest to stwierdzenie gołosłowne. W 2025 r. nakłady na obronność wyniosły 4,7 proc. PKB, a w tym roku mają sięgnąć 4,8 proc. To rekordowe wielkości od początku III RP i najwyższe wskaźniki w obrębie NATO, choć inni nie pozostają w tyle. Nie tylko w Europie zmienia się hierarchia ważności potrzeb zaspokajanych przez państwo. Świat wkroczył na ścieżkę „ekonomii wojennej” i nieprędko z niej zejdzie, a w obliczu coraz gorętszego konfliktu na Bliskim Wschodzie można być pewnym, że w najbliższej przyszłości jeszcze przyspieszy kroku.

Wobec sytuacji globalnej panuje społeczny konsensus, że wydatki na bezpieczeństwo są konieczne. Jak pokazują badania opinii publicznej, np. sondaż zlecony przez TVN u schyłku zeszłego roku, nawet dwie trzecie Polek i Polaków popiera zwiększanie wydatków zbrojeniowych. Nie odstajemy zresztą od innych europejskich społeczeństw. Sondaż dla Politico, także z końca 2025 r., ujawnił, że średnie poparcie dla zwiększenia wydatków publicznych na obronność w 23 państwach członkowskich UE (w tym Polski) wynosiło 57 proc. Takie porozumienie ponad podziałami ma jednak swoje koszty.

Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.