Kryzys energetyczny jako choroba przewlekła unijnego przemysłu
Wojna na Bliskim Wschodzie doprowadzi do niewielkiego podwyższenia inflacji i nie zaszkodzi perspektywom wzrostu gospodarczego. Jednak przez wzrost cen gazu problem w postaci zbyt wysokich cen energii dla unijnego przemysłu pozostanie kolejny rok nierozwiązany.
Gwałtowny wzrost cen surowców energetycznych jako konsekwencja konfliktu na Bliskim Wschodzie nastąpił, gdy w unijnej gospodarce wciąż nie w pełni zabliźniły się rany po kryzysie energetycznym z 2022 roku.
Powtórka kryzysu energetycznego z 2022 roku mało prawdopodobna
Po napaści Rosji na Ukrainę inflacja w unijnej gospodarce przekroczyła 11 proc., notując najwyższą wartość w historii pomiarów. W Polsce wzrosła do 18 proc. Przemysł, w szczególności energochłonny, pogrążył się w recesji i w niektórych państwach – na przykład w Niemczech – nie odrobił strat do dziś. Europa, ze względu na zależność od importu surowców energetycznych i paliw, należy do najbardziej wrażliwych na kryzys energetyczny obszarów globalnej gospodarki. Niewiele jednak wskazuje, żeby czekała nas powtórka sprzed czterech lat.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.