Dziennik Gazeta Prawana logo

Kryzys energetyczny jako choroba przewlekła unijnego przemysłu

energia elektryczna, rachunki
Ceny energii elektrycznej w największych unijnych gospodarkach poszły w górę o 20-30 proc. od wybuchu konfliktu na Bliskim Wschodzie. To konsekwencja wzrostu cen gazu, jednego z kluczowych surowców z punktu widzenia konkurencyjności unijnego przemysłu.ShutterStock
dzisiaj, 17:54

Wojna na Bliskim Wschodzie doprowadzi do niewielkiego podwyższenia inflacji i nie zaszkodzi perspektywom wzrostu gospodarczego. Jednak przez wzrost cen gazu problem w postaci zbyt wysokich cen energii dla unijnego przemysłu pozostanie kolejny rok nierozwiązany.

Gwałtowny wzrost cen surowców energetycznych jako konsekwencja konfliktu na Bliskim Wschodzie nastąpił, gdy w unijnej gospodarce wciąż nie w pełni zabliźniły się rany po kryzysie energetycznym z 2022 roku.

Powtórka kryzysu energetycznego z 2022 roku mało prawdopodobna

Po napaści Rosji na Ukrainę inflacja w unijnej gospodarce przekroczyła 11 proc., notując najwyższą wartość w historii pomiarów. W Polsce wzrosła do 18 proc. Przemysł, w szczególności energochłonny, pogrążył się w recesji i w niektórych państwach – na przykład w Niemczech – nie odrobił strat do dziś. Europa, ze względu na zależność od importu surowców energetycznych i paliw, należy do najbardziej wrażliwych na kryzys energetyczny obszarów globalnej gospodarki. Niewiele jednak wskazuje, żeby czekała nas powtórka sprzed czterech lat.

Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.