Naddniestrze pod zarządem międzynarodowym? Mołdawia myśli o reintegracji
Władze Mołdawii, naciskane przez Unię Europejską, omawiają koncepcję poddania oderwanego w latach 90. Naddniestrza pod kontrolę administracji międzynarodowej. Nie mają jednak pomysłu, w jaki sposób zmusić do wycofania się rosyjski kontyngent wojskowy.
Władze Mołdawii przygotowały nieoficjalny plan reintegracji Naddniestrza, oderwanego w latach 90. w wyniku wojny domowej i rosyjskiej interwencji. Plan, konsultowany z Brukselą i Bukaresztem, przewiduje okres przejściowy, podczas którego likwidowane parapaństwo miałoby być zarządzane przez międzynarodową administrację. Naddniestrze, w którym stacjonuje niewielki rosyjski kontyngent, po zamknięciu granicy z Ukrainą w 2022 r. i tak w sensie gospodarczym stopniowo reintegruje się z Mołdawią właściwą.
Naddniestrze samo się integruje. Na razie ekonomicznie
Liczący 14 stron, datowany na luty anglojęzyczny dokument przewiduje pokojową reintegrację i demokratyzację lewobrzeża Dniestru, skorelowaną z integracją europejską Mołdawii. Już dziś Naddniestrze, chcąc eksportować produkty poza Mołdawię – a większość handlu zagranicznego regionu przypada na UE – musi dostosowywać się do przepisów przyjmowanych w ramach harmonizacji ustawodawstwa. W ostatnich latach przyspieszył proces rejestrowania naddniestrzańskich przedsiębiorstw zgodnie z mołdawskimi przepisami. Od wspieranej przez Rosję Abchazji Naddniestrze odróżnia niski poziom napięcia. Między Kiszyniowem a Tyraspolem kursuje transport zbiorowy, mieszkańcy obu brzegów rzeki swobodnie podróżują, większość ma mołdawskie paszporty.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.