Dlaczego prezydent opóźnia dozbrojenie? Ryzykowna decyzja w najgorszym momencie
Zawetowanie SAFE jest dla Polski groźne. Dużo groźniejszy może być powód weta. Bo sam sprzeciw Karola Nawrockiego nie uniemożliwi dozbrojenia wojska ani rozbudowy przemysłu obronnego. Może nawet nie powstrzyma rządu przed dozbrojeniem policji i Straży Granicznej. Ale jedno i drugie wydarzy się później, niż mogło, gdyby nie było weta.
W normalnych warunkach to by nie miało znaczenia. Macierewicz zerwał kontrakt na francuskie śmigłowce i Polska przeżyła. Ale to były czasy względnego pokoju, a teraz jest czas wojny lub w polskim przypadku: „przedwojny”. To znaczy nie tylko, że musimy się zbroić, ale też, że kupienie zaawansowanej broni jest nieporównanie trudniejsze, bo stała się ona najbardziej pożądanym towarem. Szwajcarzy przekonali się, co to praktycznie znaczy, gdy ich poinformowano, że broń przeciwlotniczą Amerykanie dostarczą im pięć lat (!) później, niż obiecywali.
Opóźnione dostawy broni i rosnące zagrożenie Rosji
Co będzie z amerykańskimi dostawami dla Polski? Duża część przyjdzie z opóźnieniem, bo Trump najpierw uzupełni wyczerpujące się amerykańskie i izraelskie zapasy. Może to zająć lata. Dokładnie te lata, w których analitycy europejskich wywiadów spodziewają się ewentualnej rosyjskiej napaści. Czyli między 2027 a 2030 r.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.