Kto uczyni Europę znowu wielką
Spór o Unię Europejską coraz częściej sprowadza się do prostego podziału: integracja albo suwerenność. Tymczasem pytanie jest głębsze – czy państwa narodowe w ogóle mają jeszcze przyszłość i kto naprawdę jest dziś gotów budować europejską siłę. Być może nie tylko liberałowie są zdolni do integracji europejskiej, ale też tak zwani populiści? O tym pisze Tomasz Gabiś w książce „Gry imperialne. Między Imperium Europejskim a Uporządkowaną Anarchią”.
Jednym z istotnych kryteriów podziału politycznego w Polsce jest stosunek do Unii Europejskiej. Przyjęło się uważać, że lewa strona debaty publicznej optuje za ustanowieniem zcentralizowanego supermocarstwa europejskiego, prawa zaś jako priorytet wskazuje konieczność zachowania przez państwo polskie suwerenności. Zresztą ów podział nie stanowi specyfiki polskiej, jest on odzwierciedleniem sporów toczonych w całej UE. A te poniekąd wyłaniają się z batalii światopoglądowych dotyczących takich zagadnień, jak: prawo do aborcji, postulaty społeczności LGBTQ, nakładanie na gospodarkę zielonych ograniczeń, masowa imigracja ludności muzułmańskiej spoza Europy.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.