Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo
Opinie

Neutralność ogłoszeń o pracę i informacja o wysokości pensji. Nowelizacja kodeksu pracy do kosza

kłamstwa w CV rekrutacja rekruter poziom języka obcego
Przepisy dotyczące neutralności w ogłoszeniach o pracę i informowania o wysokości pensji w praktyce nie były potrzebne
7 stycznia, 21:00
Ten tekst przeczytasz w 6 minut

Nowelizacja w sprawie neutralności ogłoszeń o pracę i informowaniu o wysokości wynagrodzenia to akt całkowicie zbędny, w sferze merytorycznej pozbawiony jakichkolwiek wartościowych treści. Przepisy te najpewniej będą martwe - pisze dr hab. Stefan Płażek z Uniwersytetu Jagiellońskiego.

Pod koniec ubiegłego roku, 24 grudnia 2025 r., weszła w życie zmiana k.p. ustanowiona nowelizacją z 4 czerwca 2025 r., potwierdzająca w moim przekonaniu tezę, że prawa pracy w Polsce to – tak w ogóle – już nie ma. To, co jest, stanowi już jedynie zlepek coraz bardziej pozbawionych sensu i znaczenia regulacji, skupionych wokół aktu od początku lichego i prowizorycznego, a trwającego mimo to od ponad półwiecza jedynie dzięki trwożliwości wszystkich kolejnych ekip rządzących. Nawet te sensowne, a coraz mniej liczne przepisy materialnoprawne zawarte w k.p. tracą swe realne znaczenie wobec nieznanej w dziejach zapaści systemu sądowego mającego stać na straży ich przestrzegania. Cóż bowiem komu po prawach, skoro wyrok je zasądzający osiągnie się po 3–4 latach procesu?

Nie tylko jawność płac i neutralność ogłoszeń o prace. Licha jakość prawa wspólnotowego dotyczącego zatrudniania

Równocześnie zaś proces obumierania dotyka też samą sferę prawa materialnego, a istotnym w tej mierze czynnikiem sprawczym jest – trzeba to jasno powiedzieć – bardzo często licha jakość prawa unijnego, wymuszającego nowe regulacje, a traktowanego bezkrytycznie niczym słowo objawione. Przykładów jest tu wiele, z ostatnich ustawa o ochronie sygnalistów, a teraz właśnie przedmiotowa nowelizacja k.p. z 4 czerwca. Wprowadza ona konkretnie do rozdz. IIa k.p. („Równe traktowanie w zatrudnieniu”) dodatkowy przepis art. 18/3ca, w którego par. 1 i 2 w sposób obszerny i zawiły jest objawiona oczywista dla wszystkich prawda, iż kandydat do pracy winien wiedzieć, ile zarobi. Zupełnie nie wiadomo zatem, po co te trzypiętrowe regulacje sposobów zyskiwania owej wiedzy, skoro i tak na koniec sprowadzają się one do tego, że ta wiedza musi zaistnieć, nim nastąpi nawiązanie stosunku pracy. Ale wszak tak się to odbywa od początku świata i nie słychać, by środowiska pracownicze czy pracodawcze domagały się tego typu dekretacji.

Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.