Pomagać, ale mądrze
Banki spółdzielcze mogą radykalnie zwiększyć liczbę i wartość udzielanych kredytów, ale pod warunkiem że ktoś je dokapitalizuje, czyli przekaże im pieniądze. Na szczęście nie chodzi o bezzwrotną dotację, ale emisje obligacji, za które spółdzielcy zapłacą odsetki. Może to być również wejście kapitałowe, czyli kupno akcji banków zrzeszających sektor spółdzielczy. Skutkiem tego dokapitalizowania, w obu wypadkach, ma być wzrost akcji kredytowej. Jedyny problem to kto wyciągnie pieniądze i dokapitalizuje spółdzielców? Znowu tym tajemniczym KIMŚ ma być państwo za pośrednictwem BGK. Najbardziej zadowolone z tego pomysłu są banki spółdzielcze, bo dostaną pieniądze, ale na pewno także kredytobiorcy, którzy przyjdą do nich po kredyt. Miejmy nadzieję, iż konkurencja sektora spółdzielczego wymusi, że i komercyjne banki łaskawszym okiem spojrzą na potencjalnych kredytobiorców. Wówczas cała gospodarka może odczuć poprawę.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.