Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo
Opinie

Irlandzki precedens

28 czerwca 2018
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę

Jeszcze raz się okazało, że lokalne egoizmy są w Unii Europejskiej silniejsze niż prawo. Żadne traktaty, żadne dyrektywy i rozporządzenia unijne nie uchroniły tysięcy par małżeńskich przed życiowym nieszczęściem. I nikt tak naprawdę nie wie, dlaczego władze Zielonej Wyspy ni stąd, ni zowąd odkurzyły swój Civil Registration Act z 2004 roku i unieważniły wszystkie śluby, które cudzoziemcy zawarli przed urzędnikami w ambasadach w ciągu ostatnich trzech lat. I akurat tym razem nie chodzi nawet o pieniądze. Okazuje się bowiem, że zasiłki dla samotnej matki wychowującej dziecko są wyższe niż w przypadku zalegalizowanego związku małżeńskiego. Irlandzki precedens obnażył przede wszystkim słabość unijnego prawa. Okazuje się urzędnicy w Dublinie mogą bez przeszkód unieważniać w majestacie prawa legalne śluby, zawierane przed konsulami obcych państw. Ale przecież takie jednostronne unieważnianie małżeństw konsularnych nie ma nic wspólnego z duchem traktatu lizbońskiego. Nie ma nic wspólnego z zasadą zaufania i lojalnej współpracy. To ponury duch lat sześćdziesiątych i siedemdziesiątych.

@RY1@i02/2010/049/i02.2010.049.000.002c.001.jpg@RY2@

Andrzej Jankowski

Andrzej Jankowski

andrzej.jankowski@infor.pl

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.