Bóbr a sprawa polska
Sprawnie przeprowadzona rozprawa, bez przedłużania, bez zadawania pytań, które czasami z meritum nie mają nic wspólnego, i bez odraczania w nieskończoność. Wszystko sfinalizowane w niewiele ponad trzy godziny. Zbyt idealne, żeby mogło być prawdziwe? A jednak. Tak sędziowie konstytucyjni uporali się w środę z bobrami. Sprawa tych szkodliwych gryzoni musiała się wydać sędziom szczególnie istotna. Czekała na rozpoznanie tylko dwa lata, podczas gdy prawie półtora roku dłużej (od lutego 2010 r.) czeka na wokandę skarga adwokata Romana Giertycha, dotycząca nieuzasadnionego ograniczenia prawa do obrony.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.