Dziennik Gazeta Prawana logo

Klient po ciemnej stronie mocy

28 czerwca 2018

kac moralny

Czy pan oszalał? - wrzeszczałam do słuchawki na konsultanta firmy, która dostarcza nam internet. Oczywiście nie powinnam była na niego wrzeszczeć. Nie powinno się wrzeszczeć na nikogo, zwłaszcza wtedy, gdy jedyne, czego chcą, to nas poza wszelką wątpliwość zidentyfikować - a ten pan to właśnie chciał zrobić. I potrzebował do tego numeru PESEL osoby wynajmującej nam mieszkanie. Poza tym był w pracy, robił to, co mu kazano, i nie męczył mnie z wrodzonego sadyzmu, tylko z obowiązku. Na swoją obronę powiem jedynie, że złożyłam mu już w ofierze numer klienta, identyfikator numeryczny, adres, nazwiska, telefony osobiste i alarmowe, numer buta, poziom hemoglobiny i spodziewaną datę apokalipsy, ale on nie mógł mi odpuścić tego PESEL - trzeba podać i koniec, nic się, proszę pani, nie da zrobić, bo skąd ja wiem, że pani to pani. "Proszę pana, internet nie działa już tydzień. Na połączenie z panem czekam już czterdzieści minut. Mam absolutnie wszystkie dane, dzwonię, stojąc obok swojego modemu. Mogę nim potrząsnąć, żeby puścić panu falę po kablu. Niby dlaczego mam jeszcze mieć PESEL właściciela mieszkania? Czy pan oszalał? Zmieniamy serwis!".

Pozostało 91% treści
Nie pozwól, by umknęło Ci to, co najważniejsze.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.

Możesz anulować w dowolnym momencie.
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.