Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo
Opinie

Szkodzenie przez pomaganie

10 lutego 2022
Ten tekst przeczytasz w 3 minuty

J eszcze niedawno na Narodowy Bank Polski, Radę Polityki Pieniężnej i prezesa Adama Glapińskiego spadały gromy za to, że zbyt późno zaczęto podnosić stopy procentowe. Teraz obrywają za to, że stopy idą w górę zbyt mocno. „Jak to? Nie dość, że wszystko drożeje, to jeszcze raty kredytów w górę!” – to uproszczony tok rozumowania.

Właśnie o to chodzi. Stopy podnosi się po to, żeby podrożał dostęp do pieniądza (i żeby było wyższe oprocentowanie depozytów). Ci, którzy kredyty spłacają, powinni przeznaczyć więcej na odsetki i tym samym mniej wydawać na wszystko inne. Ci, którzy zastanawiają się nad pożyczeniem pieniędzy, powinni zastanowić się drugi raz, i trzeci, i czwarty. Dotyczy to tak samo konsumentów, jak firm. Ma to służyć przyhamowaniu popytu, a w konsekwencji przełożyć się na ograniczenie inflacji.

Wyższe stopy to również mocniejszy kurs walutowy i niższe ceny towarów importowanych oraz spowolnienie u eksporterów. Ten mechanizm w takim kraju jak nasz jest nawet ważniejszy niż przełożenie ostrzejszej polityki pieniężnej na kredyty, ale to tym rynkiem się teraz zajmujemy. Bo to w odniesieniu do niego pojawiają się pomysły, jak ulżyć ludziom spłacającym zadłużenie. Lewica wczoraj pokazała swój projekt dopłat do oprocentowania hipotek. Chce też dyskutować „nad czasowym i pod pewnymi warunkami zamrożeniem stawki WIBOR”.

Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.