Zarządy firm powinny pamiętać o BPSytuacje kryzysowe w firmach najlepiej opanować... zapobiegając im. Potem jest już coraz ciężejMichael Skapinker•27 czerwca 2018
Komu służy nasza składka zdrowotna?Ewa Kopacz jest już jedynym ministrem w rządzie, który nie stracił zapału do reform. Mimo to w pakiecie ustaw zdrowotnych brakuje odpowiedzi na kilka najważniejszych pytań. Może dlatego, że musi ich udzielić cały rząd, zwłaszcza jego polityczne zaplecze. Oto niektóre z nich.Joanna Solska•27 czerwca 2018
Miłość Warszawy i Moskwy? To żartRosjanie myślą, że po współpracy przy umowie gazowej Polacy odważą się na interesy z nimiStanisław Koczot•27 czerwca 2018
Gospodarka jest zbyt ważna, by ją zostawić politykomRząd ogłosił przetarg na audyt we wszystkich resortach, by usprawnić zarządzanie. Nareszcie. Powinien jeszcze wynająć fachowców do reformy absurdalnych przepisów czy systemu podatkowegoPaweł Rożyński•27 czerwca 2018
Co będzie po kapitalizmie?W roku 1989 zachłysnęliśmy się kapitalizmem. Po latach obłudnego socjalizmu nareszcie przestano nam wmawiać, że pracujemy dla dobra, budowania... Mogliśmy otwarcie powiedzieć sobie i innym, że motorem działania jest zysk. I nic innego.Andrzej Jacek Blikle•27 czerwca 2018
Czy Weber chce zastąpić Tricheta?Prezes Bundesbanku robił ostatnio wiele, by nie stanąć na czele Europejskiego Banku CentralnegoWolfgang Muenchau•27 czerwca 2018
Propaganda sukcesu, czyli 2 + 2 = 8Im więcej osób ma problem z percepcją, tym większą szansę ma balansująca na krawędzi gospodarkaStanisław Koczot•27 czerwca 2018
O polskim długu na poważnieNie zgadzam się ze stwierdzeniem, że długi przyrastają nam jak za Gierka. Przede wszystkim dlatego że długi zaciągane za Gierka już w momencie pożyczania były nie do spłacenia. Były one zaciągane nieodpowiedzialnie, nie było na nie pokrycia w eksporcie towarów, nie wspominając o tym, że znaczna część tych pieniędzy została zmarnowana czy też wręcz rozkradziona. Zadłużanie państwa w latach 70. miało na celu przypodobanie się społeczeństwu, bez dokonania głębszego rachunku ekonomicznego. Dobrze też przypomnieć, że już w 1976 r. polityka życia na kredyt zaczęła bankrutować, a zupełnie zbankrutowała w roku 1980, kiedy Polska przestała obsługiwać swoje zadłużenie (płatności z tytułu odsetek i spłaty kredytów przekroczyły przychody z eksportu). W dzisiejszej terminologii ekonomicznej należałoby powiedzieć, że Polska w roku 1980 ogłosiła upadłość. Poziom długów był tak duży, że Polska nie byłaby w stanie przeprowadzić jakichkolwiek reform w 1989 roku, gdyby nie wiele porozumień regulujących spłatę zadłużenia z Klubem Londyńskim i Paryskim w latach 90. Dług Gierka dobił i tak słabą polską gospodarkę.Ryszard Petru•27 czerwca 2018