Związki zawodowe to temat tabu w debacie publicznej
Ostatni strajk w kolejach regionalnych powinien być ostrzeżeniem, a w każdym razie sygnałem do podjęcia poważnej dyskusji nad istotą koalicji pracowniczej, formą jej organizacji i zakresem działania
W trakcie obecnej kampanii wyborczej, podobnie jak w każdej poprzedniej i każdej następnej, pojawi się wiele tematów zastępczych - to znaczy takich, które świetnie nadają się do publicznej dyskusji, mimo że z natury rzeczy nie mogą zakończyć się konkluzją. Albo w ogóle, albo przynajmniej w najbliższym czasie. Dobrze jest natomiast przy takiej okazji wyrazić swoją opinię, zmusić przeciwnika do zajęcia stanowiska, ze świadomością, że i tak nic się w dającej się przewidzieć przyszłości nie zmieni. A nie zmieni się na pewno, ponieważ nie wykrystalizowała się jeszcze wyraźna większość zdolna do normatywnego podsumowania dyskutowanej kwestii (in vitro, związki partnerskie) bądź to z uwagi na osiągnięcie w przeszłości zadowalającego większość kompromisu (aborcja). Można natomiast publicznie udowodnić, że jesteśmy nowocześni, że nadążamy za duchem czasu, albo że jesteśmy w stanie oddać wszystko w obronie prawdziwych wartości. To puszczanie oka do swoich służy raczej potrzebie identyfikacji na forum wyborczym niż budowie realnego programu danego ugrupowania, ale tak już jest; taki jest koloryt każdej kampanii, bez tego byłoby jeszcze nudniej.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.