Ekonomia potyliczna
Gdy w prasie międzynarodowej czyta się wypowiedzi czołowych polityków z największych nawet krajów zachodnich, można naprawdę zacząć drapać się w potylicę. Populizm i socjalizm tchnie z nich nieprzyjemnym, choć znanym, zapaszkiem. Pomieszany do tego z ekonomicznym infantylizmem.
Zacznijmy od potęgi światowej nr 1. Nie tak dawno pisałem o badaniach nad skutecznymi (czyli trwałymi) próbami zrównoważenia budżetu państwa. Z ponad stu takich przypadków prof. A. Alesina i dr S. Ardagna wyciągnęli wnioski, że próby kończyły się sukcesem, gdy program reform składał się w 85 proc. z cięć wydatków i w 15 proc. ze zmian podatków (bynajmniej nie zawsze podwyżek!).
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.